Aktywne Wpisy

lubie-sernik +70
Jestem ostatnią noc w Tajlandii bo jutro lecę dalej. I mam kryzys.
Wróciłbym do Krakowa i żył sobie normalnym życiem a nie ciągle na walizkach. Dopiero dwa miesiące mnie nie ma więc wolałbym jednak jeszcze zostać w tej Azji.
Mam nadzieję, że mi przejdzie zaraz ten kryzys.
Do
Wróciłbym do Krakowa i żył sobie normalnym życiem a nie ciągle na walizkach. Dopiero dwa miesiące mnie nie ma więc wolałbym jednak jeszcze zostać w tej Azji.
Mam nadzieję, że mi przejdzie zaraz ten kryzys.
Do

Soothsayer +52
źródło: 1000005259
Pobierz




To jest pytanie - dlaczego przegryw leży samotnie przy drodze, a normiki odwracają wzrok na jego cierpienie.
Internet, te fora, social media, to dziś nasza droga z Jerozolimy do Jerycha. I tam, na poboczu, leży "Adam", nasz failed normie, nasz przegryw. Jest pobity przez bezlitosne odrzucenie, okradziony z ostatków nadziei na sukces, oszukany przez system (gaslightingujący go) i socjalizację, zostawiony samemu sobie, z duszą na wpół martwą. (╯︵╰,)
W oczach większości jego stan, to całe przegranie, oznacza brak siły i brak społecznego ciepła I ten widok, choć często tylko cyfrowy, w wielu wywołuje coś w rodzaju niechęci. Nie wstrętu do brudu, ale głębokiego odrzucenia na poziomie społecznym.
Widzą Adama - cyfrowi Kapłani Niebieskiej Pigułki i Lewici Czerwonej Pigułki. I cała masa innych, co czują się pewnie na tej drodze, jak ludzie z głównego nurtu. Ich spojrzenie to szufladkowanie. W ich głowach pojawiają się myśli:
Ich serce rozumienia pozostaje wobec Adama zimne, ciche. Staje się dla nich kimś problematycznym, a nie cierpiącym bratem. Ich umysł nie próbuje wejrzeć w jego duszę nie zastanawia się, co czuje. Dlatego po prostu idą dalej.
Kto może być Samarytaninem? Ktoś z zewnątrz, stąd.
I nagle, na tej samej drodze, pojawia się on. Samarytanin, ale z marginesu - może to blackpiller, który poznał gorzkie prawdy o świecie, a może inny przegryw, który zna tę samotność. On widzi Adama. I, ku zdziwieniu normików, zatrzymuje się. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dlaczego? Bo widzi w Adamie siebie! To poczucie podobieństwa jest kluczowe! Gdy ten Samarytanin identyfikuje się z Adamem, jego serce rozumienia nagle się otwiera! Zaczyna widzieć w nim człowieka, potrafi wejrzeć w jego duszę, bo wie, co to znaczy.
Ten Samarytanin nie daje fałszywej nadziei. Daje Adamowi "gorzką pigułkę" prawdy o świecie, ale jednocześnie daje zrozumienie i poczucie, że nie jest sam. To jest widzenie człowieka, które potrafi rozpalić serce rozumienia i choć trochę "przywrócić człowieczeństwo" postrzeganej osobie.
Nigdy nie liczcie, że normik was zrozumie - dla nich jesteście zbyt brzydcy, aby być postrzeganym jako człowiek, któremu trzeba pomóc bo wchodzi nam efekt diabła (efekt odwróconego halo - o tutaj o tym szerzej napisałem wpis)
Oparto się na:
Harris, L. T., & Fiske, S. T. (2006). Dehumanizing the lowest of the low: Neuroimaging responses to extreme outgroups. Psychological Science, 17(10), 847–853.
Harris, L. T., & Fiske, S. T. (2007). Social groups that elicit disgust are differentially processed in mPFC. Social Cognitive and Affective Neuroscience, 2(1), 45–51.
#psychologia #blackpill #redpill #bluepill #przegryw #empatia #socjalizacja #przegryw #niewidzialnosc #normik #slepota #ai
źródło: 1
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
PS To zawsze jest skolerowane z tym na ile wyglądasz XD Przykładanie normickiej rzeczywistości do świata przegrywów LOL
To dlatego przegryw ma cierpieć bo dostał od Pana słabe włosy czy niski wzrost, i jest traktowany przez to jak nie czlowiek, a norman nie musi się niczym przejmować i wszystko w jego życiu przychodzi naturalnie i bez żadnych większych wysiłków, ma zostać nagrodzony, za to ze swoimi działaniami dodatkowo niszczy życie przegrywowi?
Co zatem uczynił
PS Uwielbiam to magiczne myślenie LOL Gdyby miał geny to zostałby redpillem i tam pozostał na resztę swojego życia bo dla niego to
Tu kłania się gilotyna Hume’a, czyli błąd logiczny polegający na naiwnym wyprowadzaniu powinności (jak należy żyć) z faktu (tego, jak jest).
Normik myśli:
Komentarz usunięty przez moderatora