Aktywne Wpisy

zazdrosny +32
często też pytacie mnie w wiadomościach skąd się wzięła moja klaustrofobia to odpowiedź znajduje się w załączonym obrazku (tak mnie się wydaje), a tak mnie się wydaje ponieważ znam tę historię od rodziny. a było tak, że jak miałem wbity ten 3/4lvl to poszedłem z rodzeństwem do makdonalda i zacząłem zjeżdżać na tej kopiącej prądem zjeżdżalni i podobno skrzyżowałem nogi podczas jazdy i kolana mi utknęły w rurze, że się zaklinowałem. podobno
źródło: obraz_2026-05-28_195559164
Pobierz
WolnyBLN +100




Kupiłem w nieszczęsnym sklepie dlaspania, materac - oczywiście po spędzeniu w sklepie dobrych 2 godzin, jako osoba niepełnosprawna która spędzała w łozku 22h na dobę, wydawało mi się że wybrałem coś co mi ulży.
Problemy zaczeły się już po roku, materac się wybił, zrobiła się dziura, uciekały biodra, budziłem się z niemiłosiernym bólem. Poszła reklamacja, o dziwo uznana bez problemu. Materac wymieniony na nowy. Mija 1,5 roku, sytuacja się powtarza, wybicie dokładnie w tym samym miejscu, w taki sam sposób. Odczuwalne jest po kilku minutach leżenia, i nie da się przespać całej nocy tak, żeby obudzić się bez bólu.
Poszła kolejna reklamacja, i tu się zaczynają schody. Nie da się już na nim spać, rano umieram z bólu, musiałem jak najszybciej kupić nowy materac (w innym sklepie). Reklamacja odrzucona z powodu: "Gwarancja obejmuje istotne wady materiałowe oraz widoczne, ponad 2 cm zapadnięcia w materacu a takich nie stwierdzono.". Dalsze maile sklep olewał.
Sprawa trafiła do Miejskiego Rzecznika Konsumentów, i tu mimo moich starań i wysłania całej dokumentacji - odmowa wystąpienia do sprzedawcy, powód? No właśnie... nie rozumiem. Rzecznik wskazuje ze posiadam udzieloną gwarancje na towar i możliwe jest dochodzenie swoich praw na jej podstawie, i podkreśla że nie załączyłem dowodów że poprzednia reklamacja była kierowana DO GWARANTA.
W jaki sposób mam to pokazać? Bo w tym momencie naprawdę zgłupiałem - formularz reklamacyjny na stronie sklepu - odpowiedź na maila - reszta reklamacji prowadzona drogą mailową, z której wydruki dołączyłem do wniosku konsumenckiego. Do produktu nie była dołączona żadna karta gwarancyjna, a w sklepie zostaliśmy poinformowani że są 3 lata gwarancji na rdzeń materaca.
Sklep na prośbę o wysłanie karty gwarancyjnej produktu, wysyła albo kartę gwarancyjną innego materaca, albo nie odpowiada w ogóle na maila.
Pomóżcie :) bo wydałem 2,5k na materac, na którym nie da się spać po roku, i czuję się okradziony bez możliwości walki o swoje prawa...
#materac #materace #sypialnia #lozko #sen #dlaspania #reklamacja #poradaprawna #prawo