Wpis z mikrobloga

Czy ktoś z was tez przechodzi lub przechodził jakiś kryzys egzystencjalny w połowie studiów? Lęk przed końcem, nieznanym, koniec hulaszczo studenckiego życia a potem kredyt i bóg wie co jeszcze #studia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Plotbella: studia niszczą ludzi. Albo są zniszczeni i ledwo żyją, albo są zniszczeni i są pyszni aż do nieba.

Ale spojler jest taki, że do końca życia będzie ciągle jakaś niedola. Jedna minie, przyjdzie następna.
Lepiej szukać pokory, luzu, odpuszczenia tego, pozytywizmu, bo to jest najlepsze lekarstwo na niedolę, a nie szukanie idealnych warunków, żeby być szczęśliwym. Bo takich idealnych warunków nie będzie, a nawet jeśli by były, to i
  • Odpowiedz
@Plotbella: Ze studiami jest to, że przez lata miałaś strukturę: semestry, sesje, plan zajęć, spotkania i imprezy. Powoli zaczynasz rozumieć że kończy się etap „przygotowania” i zaczyna „życie właściwe”.
Szczególnie widoczne jest to po skończeniu szkoły średniej. Szkoła miała to do siebie że nadawała kierunek. Kończysz szkołę i nagle - to co teraz? Nie będzie już rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego, nie ma już planu zajęć, nauki itp

Nagle mam zacząć
  • Odpowiedz