Wpis z mikrobloga

Spółdzielnia chce na mnie przerzucić koszt remontu balkonu.

W 2014 roku spółdzielnia robiła remont balkonów finansowany z funduszu remontowego. Mój ojciec odmówił udostępnienia balkonu. W odpowiedzi spółdzielnia poinformowała go o tym, że będzie ponosił pełną odpowiedzialność za usterki i szkody powstałe w wyniku braku realizacji prac remontowych. W 2018 roku mój tata zmarł i ja odziedziczyłem mieszkanie. Nie dostałem wtedy żadnego pisma o tym, że remont balkonu musi być przeprowadzony.

No i w tym roku dostałem pismo od spółdzielni, w którym zwracają się z prośbą o wykonanie remontu balkonu. Z rozmowy w spółdzielni wyszło, że ja mam to sfinansować. Dodam też, że w tej chwili nie ma żadnych konkretnych usterek ani nic takiego, owszem balkon nie wygląda zbyt estetycznie, ale nie widać żeby miało się stać coś złego. Nie znam się na budownictwie za bardzo, ale próbowałem dopytywać co konkretnie może się stać w wyniku zaniechania remontu i odpowiedzi były dość ogólnikowe. Odnoszę wrażenie, że po prostu sąsiedzi zawracają głowę temu panu z administracji, że balkon niezbyt ładnie wygląda i on wysłał takie pismo, żeby pokazać że coś robi.

Dodam również, że oczywiście żadnych zaległości finansowych nie ma i zarówno ojciec jak i ja wszystko regulowaliśmy w terminie, włącznie z zapłatą za fundusz remontowy. Oprócz tego oczywiście byłbym gotowy udostępnić mieszkanie, gdyby administracja chciała przeprowadzić prace remontowe.

Co w takiej sytuacji zrobić? Wysłać jakieś pismo? Czy jednak muszę przejąć koszty tego remontu na siebie?

#nieruchomosci #mieszkanie #spoldzielnia #remont
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i w tym roku dostałem pismo od spółdzielni, w którym zwracają się z prośbą o wykonanie remontu balkonu. Z rozmowy w spółdzielni wyszło, że ja mam to sfinansować. Dodam też, że w tej chwili nie ma żadnych konkretnych usterek ani nic takiego, owszem balkon nie wygląda zbyt estetycznie, ale nie widać żeby miało się stać coś złego.


@Popogator:
To skoro nie znasz się na budownictwie to na jakiej podstawie
  • Odpowiedz
@Popogator: spółdzielnia próbuje cię zrobić w bambuko tylko dlatego, ze jesteś rodziną i liczą, że poczujesz się odpowiedzialny za decyzję ojca z przeszłości

wyobraź sobie taką sytuację, że to nie ty dziedziczysz mieszkanie tylko po prostu ktoś kupuje takie mieszkanie a potem zarządca nieruchomości mu wyskakuje z tekstem, żeby remontował część wspólną (bo balkon do niej należy) na własny koszt bo jakiś Anon X lat temu stanął okoniem i nie
  • Odpowiedz
@Catmmando: różnica jest taka, że OP jest następcą prawnym swojego ojca (jako spadkobierca) i wchodzi w całość jego sytuacji prawnej w zakresie stosunków majątkowych. Nabywca mieszkania takim następcą nie jest. Więc to nie jest kwestia tego, czy on poczuje się odpowiedzialny za decyzje ojca z przeszłości (przez szacunek dla zmarłego decyzji tej nie będę tu komentował) - on JEST za nie odpowiedzialny.
  • Odpowiedz