Wpis z mikrobloga

Nie wyobrażam sobie życia bez samochodu nic by mi się nie chciało tłuc się autobusem gdzieś do miasta z jakimiś dokumentami z d--y albo targać zakupy no dramat czemu oni (wiadomo kto) tacy przeciwni są samochodom jak to takie cudowne wynalazki
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bArrek: ja to bez kierowcy bym sobie życia nie wyobrażał Arku, a jak kierowca to wiadomo, że i pojazd trzeba mieć.
A ci co tam te autobusy i inne wariactwa preferują to albo margines spoleczny jakieś, albo ludzie bez perspektyw o lewicowych poglądach.
Dopóki kogoś nie okradną w białych rękawiczkach, bo odwagi nie mają zrobić tego normalnie, to nie będą mieli nic.
z fartem
  • Odpowiedz
@bArrek: przeciwni są dlatego bo w latach 80 na samochody mogli sobie pozwolić tylko zamożni ludzie. Na ulicach był mniejszy ruch.
Dziś byle biedak może kupic sobie wóz za 2 tygodnie zbierania jabłek i taki bogacz stoi w korku na równi z takim biedakiem.
Chodzi o to żeby biedaków wsadzic spowrotem do autobusów zeby nie utrudniali zycia bogatym
  • Odpowiedz
@bArrek:

czemu oni (wiadomo kto) tacy przeciwni są samochodom jak to takie cudowne wynalazki

Ktoś zabrania jazdy samochodem, bo nie wiem kto?
Nikt Ci ze wsi do powiatowego na zakupy nie ma zamiarru zabraniać wjeżdżać samochodem. Problemy z nimi są w kilkusettysięcznych miastach
  • Odpowiedz
@bArrek: Nie wyobrażam sobie posiadania samochodu w mieście. Wszystkie dokumenty wypełniam online, a jak jednak trzeba coś załatwić to mam 5 minut z buta. Zakupy zamawiam online i nie muszę się targać po sklepach. Dodatkowo nie przepalam hajsu na żadne ubezpieczenia i amortyzacje xD
  • Odpowiedz
  • 0
@bArrek: zależy gdzie, jak ktoś jest wsiurem to bez samochodu nie da się żyć. Ja mieszkam w centrum wojewódzkiego, samochodu pozbyłem się 2 lata temu bo go nie używałem. Wszędzie jeżdżę taksówkami, albo rowerem albo z buta. Do Lidla mam 200 metrów.
  • Odpowiedz
@bArrek: Pracuję zdalnie, pod blokiem mam Kaufland, Biedronkę i lokalne grażynkowe centrum handlowe. Do ogromnej galerii z IMAX-em dojeżdżam w 10 minut autobusem, a rowerem miejskim (stacja pod samym klatką) w tyle samo czasu melduję się w aquaparku. Wszystko, co nie jest jedzeniem, zamawiam do paczkomatu pod domem. Nawet na międzynarodowe lotnisko mam 25 minut Uberem. Po co mi w tej sytuacji samochód?
  • Odpowiedz