Wpis z mikrobloga

Hej mirki i mirabelki. Dyskutujemy z żoną podział obowiązków i ten temat wraca regularnie. W sensie żona się nie zgadza na obecny i jest o to kłótnia. Zastanawiam się czy podział jest fair, czy nie. Jej obowiązki to pranie, gotowanie, sprzątanie - łazienki, odkurzanie oraz zmywarka. Żona nie pracuje, ale zajmuje się dwuletnim synem - przy czym ten obowiązek z nią dziele. Z mojej strony to ogarnianie sypialni z rana, segregacja i wyrzucanie śmieci, zakupy - głównie robie sam oraz wszelkie naprawy, utrzymanie sprzętu czy samochodu. No i praca od 9-17. Kolejna awantura i żona podjreśla że nic nie robię w tym domu. Co sądzicie, ma trochę racji czy przesadza? #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski
  • 73
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PoSwojemu26: jak dla mnie taki podział jest fair. Zapytaj ją czy tak jej źle jak chodzi z dzieckiem do parku na słoneczku w czasie kiedy Ty kiśniesz pod jarzeniówką. Może chce się zamienić?
  • Odpowiedz
@PoSwojemu26:
niech zrobi swoją propozycję podziału:
jedna osoba robi to to i to
druga osoba robi to to i to

a ty wybierzesz którą chcesz być osobą
może na wszelki wypadek niech się już zacznie rozglądać za robotą?
  • Odpowiedz
@PoSwojemu26: może zamiast się kłócić spróbujcie zrobić na początek tak: do ogarnięcia jest łazienka albo mycie piekarnika ? Więc mówisz, słuchaj kochanie wolisz myć łazienkę czy iść z małym na plac zabaw ? No i np. ona mówi, że chce łazienkę to ty bierzesz dzieciaka (mama, która spędza całe dnie z dzieckiem na 99% wybierze łazienkę). To najlepsza metoda na dzielenie obowiązków, jedna osoba usuwa się z dzieciakiem a druga
  • Odpowiedz
@PoSwojemu26: zajmowanie się dzieckiem + gotowanie i sprzątanie to dwa etaty.

Co wydaje się bardziej rozsądne:
Sprzątanie po połowie mniej więcej, podzielić sie możecie pomieszczeniami.
Gotować może ona w tygodniu, ty w weekendy i wszystkie inne wolne.
Na dobre to wyjdzie waszej trójce.
Żona odsapnie, ty będziesz bardziej zaangażowany w życie domowe, dziecko będzie widzieć przykład wspierających się rodziców.
  • Odpowiedz
kobieta urodziła ci dziecko i jeszcze robi za nianie i gosposie XDDD samo stwierdzenie, że pomagasz jej przy dziecku, brzmi tak jakby to nie był twój obowiązek, tylko łaska. Oczywiście samotne prawiczki mówią, że to fair układ ale sami gdyby byli kobietami, nie weszliby w niego. Na waszym miejscu obowiązki na pół te podstawowe (a nie jakieś naprawianie rzeczy raz na rok XDDD) i oby dwoje do pracy na pół etatu tyle
  • Odpowiedz
@PoSwojemu26: z jej perspektywy to twojej pracy nie widać + dziecko absorbuje dużo uwagi i energi, przez co wykonywanie pozostałych obowiązków a zwłaszcza porządków jest dużo trudniejsze. Jest sobota to wyślij żonę z dzieckiem na spacer i raz sam ogarnij całą chatę. No i żona powinna pójść na pół etatu jeśli chce większego podziału obowiązków ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@PoSwojemu26: problem z podziałem obowiązków jest taki, że zazwyczaj praca rodzica zostającego w domu jest niewidoczna. Bycie w domu z dzieckiem i ogarnianie domu to podwójna praca, którą nie zawsze daje się pogodzić, przynajmniej nie codziennie. Czemu po prostu nie pomożesz po pracy przy tym, czego żona nie dała rady ogarnąć w ciągu dnia? Dzieci nie chodzą jak w zegarku i nie da się rozplanować, że codziennie od 12 do
  • Odpowiedz
Kolejna awantura i żona podjreśla że nic nie robię w tym domu. Co sądzicie, ma trochę racji czy przesadza?


@PoSwojemu26: A może usiądźcie i porozmawiajcie?

Z jakiegoś powodu twoja żona czuje, że nie wspierasz jej w tym obszarze. Sam podział obowiązków niekoniecznie musi być główną przyczyną problemu - może chodzić o jakość wykonywanych przez Ciebie zadań (przykład: wynosisz śmieci, ale zostawiasz po sobie bałagan, nie uzupełniasz worków, żona po tobie
  • Odpowiedz
@Krolowa_Nauk: no właśnie problem w tym, że typ nie ogarnia, że jego praca zaczyna się o 9 a kończy o 17, a praca jego żony nie kończy się po 8 godzinach, tylko dzieckiem dalej ona musi się zajmować. Później faktycznie to nie będzie kłótnia tylko papiery rozwodowe i alimenty jak ona stwierdzi, że bez takiego faceta żyje się łatwiej niż z nim ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz