Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci

Cieszę się, że mieszkam w miejscu na które patologii nie stać. Z wiekiem rozumiem że idea zamkniętych osiedli to nie fanaberia a konieczność.

Jakie są sposoby elit na odcięcie się od patoli?

1. Zakup wsi - dosłownie kilkanaście/kilkadziesiąt hektarów ziemi tak, żeby nikt się nie pobudował obok. Wszędzie teren prywatny, pod posiadłością ogrodzone kilka hektarów

2. Zakup domu/działki na ekskluzywnym osiedlu, gdzie sąsiedzi mocno pilnują porządku i nie sprzedają byle komu, żeby nie zepsuć okolicy.

3. Zakup mieszkania w topowych inwestycjach jak np. Legendarna „złota”, najlepiej najwyższe piętra.

Imo 1i 2 to najlepsze, ale 3 też spoko dla ludzi o ekstrawertycznym temperamencie.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2. Zakup domu/działki na ekskluzywnym osiedlu, gdzie sąsiedzi mocno pilnują porządku i nie sprzedają byle komu, żeby nie zepsuć okolicy.


@PanieAreczku: sąsiedzi to sprzedadzą temu, kto da więcej, jedyna nadzieja, że patoli nie będzie stać. Chociaż to często bywa mylna nadzieja.
  • Odpowiedz
  • 0
@__MadCat: u mnie w okolicy ok 200zl m2. Nie jest drogo, ale ludzie trzymają dla dzieci lub sami mieszkają /budują. 80% działek zabudowane ( ͡° ͜ʖ ͡°) mnie tam na 10-15 lat jakieś potrzeba tu żyć. Potem sprzedaje i s--------m na wcześniejszą emeryturę do jakiegoś ciepłego kraju. Może szybciej się uda. Kwestia dobicia majątku żeby starczyło na spokojnie, dość przyjemne życie z kapitału.
  • Odpowiedz
  • 0
@the_good_guy: może mieć, ale nikt z sąsiadów nie sprzeda patoli ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo gdyby się tylko jakaś info pojawiła o sprzedaży to prędzej ktoś z mieszkańców wykupi dla świętego spokoju xD kładziesz kilka baniek na budowę domu to nie będziesz ryzykować za kilkaset k że ci się za płotem jakiś plebs wprowadzi
  • Odpowiedz
@PanieAreczku: oczywiście. O grodzone osiedla największy ból d--y mają ci, co zostali za płotem. Koniec darmowego parkowania i skrótów przez czyjś trawnik. Grodzić i nie patrzeć.
  • Odpowiedz