Wpis z mikrobloga

  • 1
@dzem_z_rzodkiewki: nie przesadzaj. Chodzi o stłuczki jeśli udowodni się twoją winę. Nie znajduję alternatywy do 50 zł.
Poza tym nawet jeśli szkoda będzię wyższa od tych 30 to zawsze -30 to spora ulga.

Masz w ogóle jakieś? Czy jak 99,99999% Polaków „nie warte zachodu” ale wyłożenie tych 5-10 tys. na naprawę czyjegoś błotnika czy maski też nie bardzo i „jakoś tam będzie”, „może odpuści”? Dla Polaków ubezpieczenie zawsze jest przymusem. Cimoszewicz
  • Odpowiedz
Masz w ogóle jakieś?


@Poludnik20: mam do 300k na wszystko co robię w życiu w tym hulajnoga + rower ale będę zwiększał kwotę. Takie ubezpieczenie można dziecku kupić albo nastolatkowi. Niewiele więcej dopłacisz w warcie i już masz rozsądne kwoty jak 100k+
  • Odpowiedz