Wpis z mikrobloga

  • 3
@kogutpiejeiglupieje: teorie jakoś za 6 chyba, zawsze mi brakowało po 2 punkty jakoś. Jazdy za 3 razem. Pierwsze jazdy wymusiłem jak skręcałem do Wordu xd. Drugie oblałem na łuku, dzień wcześniej dokupiłem 2 godziny jazdy z czego ponad godzinę robiłem łuk, wychodził za każdym razem, a na egzaminie nie wyszedł. Zdałem za 3 razem, trochę się bałem, bo miałem parkowanie skośne, a nigdy tego nie robiłem podczas kursu nauki jazdy
  • Odpowiedz
@kogutpiejeiglupieje: Teoria za pierwszym (wykułem się oporowo)
Praktyka za drugim gdyż ponieważ na różnorodnym Lka zjechała na prawo chcąc zawrócić co "nadało jej pierwszeństwa"jako że stała z prawej strony
  • Odpowiedz
@kogutpiejeiglupieje Prawo jazdy zdałem chyba dzięki interwencji z Nieba :) Modliłem się mocno, żebym zdał. Miałem mieć z takim gościem co sporo przepuszczał, więc się nie denerwowałem za bardzo. Okazało się, że wolno coś mu szło, a koleś który był największą kosą praktycznie wszystkich oblewał. Kilka osób dali do tego kosy... w tym mnie. No to lipa sobie mówię w duchu. Nazwisko mam na "W" i byłem jako ostatni w kolejności.
  • Odpowiedz