Wpis z mikrobloga

  • 175
@totem_lesnych_ludzi: zanim go paralizatorem dotkniesz to dostaniesz strzała w ryj i pójdziesz spać, a oni zatańczą ci na głowie

paralizator to jest dobry przy zatrzymaniach jak masz przewagę liczebną, a zatrzymywany się szarpie

Na ulicy tylko gaz i s--------ć, ew ktoś może teleskopem próbować, ale to jest jako zwykła bójka traktowane, a patusy wtedy też wyciągają sprzęt w postaci noża
  • Odpowiedz
@Schwarzfahrer: @wstanczyk

Jak ktoś będzie naćpany to i gaz pieprzowy moze niewiele dać. Ale na zwykłego patusa wystarczy.


Ponad dekadę temu miałem sobie z dziewczyną wieczorem film obejrzec, wina się napić. Idę wieczorem do sklepu, już było po zmroku. Idzie dwójka ludzi z parzeciwka i jeden z nich do mnie 'Przepraszam bardzo', ja się odwracam i dostałem po oczach. Masakra. Po chwili piecze, łzy lecą, ledwo widać co
  • Odpowiedz
@Schwarzfahrer: od kiedy noszę przy sobie gaz to jakoś mniej się boję awanturniczych patusów. Uważam ze to super rozwiązanie, bo nawet jak mi Seba ukradnie, psiknie i mnie skopie, to na jedno wychodzi jakby mnie tylko skopał. A tak to jest szansa na odwet.

@Pampernikiel ale to już zaawansowane teoretyzowanie. Wiemy ze piec kulek w jednego wystarczy żeby zatrzymać trzech. Może gaz też by wystarczył.
  • Odpowiedz
@Schwarzfahrer: mam kumpla co użył gazu, raz dało mu to sekundę by s--------ć i dał radę uciec. Drugi raz, dorwali go, ale... napastnik nie był patusem, a to On był lekko pijany i źle ocenił sytuację, dostał bzdurną karę, bo to on okazał się napastnikiem i tyle.

Znam też inną historię, że kumpel bawił się gazem i walnął w powietrze, przy podmuchu wiatru no i... spryskał koleżankę swoją, pobiegł po
  • Odpowiedz