Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +61
Bezmyślność ludzka mnie dobija czasem. Po lesie u mnie latał królik, taki zwykły hodowlany, ktos go wywalił pewnie. Próbowałem go złapać bo na wolności dlugo nie pożyje ale uciekał. Poprosilem o pomoc mi znajomą co u weterynarza pracuje, w końcu pod siatką zwiał na jedna posesje co małżeństwo lekarzy mieszka.
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik




Bezrobotny od 3 lat magister inżynier 29 lat. Skończyłem automatykę i technologie satelitarne, specjalność systemy laserowe, nakierunkowane na procesy litograficzne. Umiem w matlaba, znam c++, pythona, htmla, cssa, javascripta, zemaxa i różne inne programy do ray tracingu. Mam jakieś certyfikaty odnośnie analizy danych i analizy biznesowej, bibliotekę opencv też liznąłem. Rok robiłem jako operator cnc, ale ta praca polegała na tym, że byłem jednocześnie utrzymaniem ruchu, operatorem wózka (bez uprawnień xD), ustawiaczem, kreatorem rysunków i kontrolą jakości, a dostawałem za to mniej niż minimalną xD to poszedłem w cholerę, teraz robię na wykończeniówce i ociepleniach, zarabiam jeszcze mniej. Kiedyś robiłem jeszcze na magazynie. Powoli tracę nadzieję, a w zasadzie już straciłem, że uda mi się cokolwiek w życiu osiagnać. W internecie tysiące postów typu "inżynierowie poszukiwani", "max pół roku szukania pracy przez inżynierów", "niesamowite zarobki" (Artykuły chyba powered by chatgpt xD). I teraz tak: jeden znajomy powiedział mi kiedyś "zrób certyfikaty idź na analityka będziesz zarabiał". No to zrobiłem, i w każdej ofercie na młodszego BA wymagają minimum 2 lat doświadczenia (dziesiątki cv poszło, zero odzewu). No dobra spoko, no to coś innego znajdę. Kolejny powiedział "rób staże". Najbliższy staż w moim przypadku to by był PITRADWAR, ale proponują minimalną, a samo mieszkanie w wawie to ponad minimalną krajową, a ukraincem nie jestem więc mieszkania za darmo nie dostanę. Teraz się przymierzam na zostanie kierowcą zawodowym, zarobki na poziomie tych inżynierskich, ale w takim razie po cholerę studiowałem, mordowałem się z tymi idiotami z tytułami profesorów i doktorów, setki sprawozdań i egzaminów psu w budę... Poza tym 4 lata i mam po kręgosłupie, no i jeszcze użeranie się ze inspekcjami itp. nie wiem czy tego chcę, ale jeśli nie będzie już wyjscia i się cud nie wydarzy, to niestety magister inżynier tirowiec będzie. Miał ktoś podobną sytuację?
Niewiele lepiej tutaj. Magister fizyk i mam nawet prace naukowe opublikowane. Jestem bezrobotny już od roku.
@bogdan-wenta: brzmi jak mąż kuzynki, stary mu kazał na inżyniera lotnictwa iść, i d--a, raboty niet, no to tirowiec
https://www.cnbc.com/2019/12/27/how-to-get-a-job-often-comes-down-to-one-elite-personal-asset.html
btw. mówię płynnie po niemiecku i angielsku również. Mam certyfikat C2 z angielskiego, mówię w nim w pełni płynnie jak natywny, niemiecki mam na B2, może nie perfect, ale porozumiewam sie również płynnie i bezbłędnie. Teraz to bez znaczenia bo chatGPT przetłumaczy wszystko nawet na
@bogdan-wenta: No dobra, ale tak w sumie to co chcesz robić? Bo z Automatyką to często nie wiadomo czy ktoś jest bardziej programistą low-level czy mechanikiem czy elektronikiem.
- https://spaceindividuals.com/jobs
@megunchi podobnie jak kolega wyżej
@megunchi:
1. Przestań zamulać na wykopie po nocach.
2. Jest mnóstwo pracy w finansach, księgowości, analizie danych, programowaniu, administracji sieciami i Bóg wie jeszcze gdzie.
3. Skończ z mrzonkami, że siedząc przed kompem wpadniesz na genialny pomysł na biznes, który zrealizujesz z podobnym sobie randomem
To, że masz papier nie znaczy, że coś potrafisz.
1. Zdecyduj się co chcesz robić;
2. Sprawdź czego oczekują pracodawcy w ogłoszeniach o pracę na
Smutna prawda której nikt wam nie powie jest taka że niewielkie znaczenie ma to jakie tam sobie studia końćzyliście. Ważne jest to w którym momencie je skończyliście.
I piszę to z dumnej perspektywy człowieka który studiował 2 lata dłużej niż powinien. I co ciekawe wyszło mi to na dobre bo ludzie którzy kończyli w czas z mojego rocznika to wpadali w