Wpis z mikrobloga

#szukaniepracy
Bezrobotny od 3 lat magister inżynier 29 lat. Skończyłem automatykę i technologie satelitarne, specjalność systemy laserowe, nakierunkowane na procesy litograficzne. Umiem w matlaba, znam c++, pythona, htmla, cssa, javascripta, zemaxa i różne inne programy do ray tracingu. Mam jakieś certyfikaty odnośnie analizy danych i analizy biznesowej, bibliotekę opencv też liznąłem. Rok robiłem jako operator cnc, ale ta praca polegała na tym, że byłem jednocześnie utrzymaniem ruchu, operatorem wózka (bez uprawnień xD), ustawiaczem, kreatorem rysunków i kontrolą jakości, a dostawałem za to mniej niż minimalną xD to poszedłem w cholerę, teraz robię na wykończeniówce i ociepleniach, zarabiam jeszcze mniej. Kiedyś robiłem jeszcze na magazynie. Powoli tracę nadzieję, a w zasadzie już straciłem, że uda mi się cokolwiek w życiu osiagnać. W internecie tysiące postów typu "inżynierowie poszukiwani", "max pół roku szukania pracy przez inżynierów", "niesamowite zarobki" (Artykuły chyba powered by chatgpt xD). I teraz tak: jeden znajomy powiedział mi kiedyś "zrób certyfikaty idź na analityka będziesz zarabiał". No to zrobiłem, i w każdej ofercie na młodszego BA wymagają minimum 2 lat doświadczenia (dziesiątki cv poszło, zero odzewu). No dobra spoko, no to coś innego znajdę. Kolejny powiedział "rób staże". Najbliższy staż w moim przypadku to by był PITRADWAR, ale proponują minimalną, a samo mieszkanie w wawie to ponad minimalną krajową, a ukraincem nie jestem więc mieszkania za darmo nie dostanę. Teraz się przymierzam na zostanie kierowcą zawodowym, zarobki na poziomie tych inżynierskich, ale w takim razie po cholerę studiowałem, mordowałem się z tymi idiotami z tytułami profesorów i doktorów, setki sprawozdań i egzaminów psu w budę... Poza tym 4 lata i mam po kręgosłupie, no i jeszcze użeranie się ze inspekcjami itp. nie wiem czy tego chcę, ale jeśli nie będzie już wyjscia i się cud nie wydarzy, to niestety magister inżynier tirowiec będzie. Miał ktoś podobną sytuację?
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bogdan-wenta: mgr inzynier automatyki robiący na cnc xDDDDDDDD Ja p------e.
Niewiele lepiej tutaj. Magister fizyk i mam nawet prace naukowe opublikowane. Jestem bezrobotny już od roku.
  • Odpowiedz
@bogdan-wenta: Prawda o rynku pracy jest taka, że znajomości to 80%... i nie abstrakcyjne 80%, 80% ofert pracy:

https://www.cnbc.com/2019/12/27/how-to-get-a-job-often-comes-down-to-one-elite-personal-asset.html

btw. mówię płynnie po niemiecku i angielsku również. Mam certyfikat C2 z angielskiego, mówię w nim w pełni płynnie jak natywny, niemiecki mam na B2, może nie perfect, ale porozumiewam sie również płynnie i bezbłędnie. Teraz to bez znaczenia bo chatGPT przetłumaczy wszystko nawet na
  • Odpowiedz
  • 1
@vulcanitu: czyli podobnie, no w sumie mogłem jeszcze dopisać, że też było ciśnienie ze strony rodziców, którzy mentalnie utkneli w latach 90-tych, kiedy było jeszcze tak, że skończone studia=praca z automatu
  • Odpowiedz
@diamond-dealer: Akurat ja poszedłem na studia z własnego wyboru i mi się podobały. Miałem wiele oferów doktoratu ale nie poszedłem bo nie widziałem tam dla siebie przyszłości (intelektualnej/rozwojowej) i tyle. Wystarczy że 5 lat tam siedziałem i czego sie miałem nauczyc to nauczyłem i wyciągnąłem wiedzę. Zresztą nie chciałem w tej dziedzinie do końca życia siedzieć więc chciałem iśc zarabiać pieniądze w sektorze prywatnym... i sie zderzyłem z rzeczywistością tj.
  • Odpowiedz
@bogdan-wenta: typie, skończyłeś całkiem niezłe studia i po kilku latach g---o-robót nadal nie wiesz, co chcesz robić w życiu? coś jest z tobą nie tak, a nie z rynkiem pracy. Inżynier ma 1001 możliwości zarobku, nie mówiąc już o emigracji, a ten chce zostać tirowcem, zająć się czymś, co lepiej od niego zrobią ludzie po zawodówkach... Polecam psychiatrę.

@megunchi podobnie jak kolega wyżej
  • Odpowiedz
  • 0
@Przypadkowy: no, nie wiem. Co mogę robić w tym gownokraju? I nie, inżynier nie ma 1001 możliwości zarobku, ten sektor, którego ja się uczyłem, w Polsce nie istnieje, oczywiście nie napisałem dokładnie, jakie studia robiłem i gdzie, bo lubię swoją anonimowość. Emigracja może to i dobry pomysł, nawet sobie paszport ogarnąłem, no to słucham? Dokąd emigrować panie podróżniku?
  • Odpowiedz
No dobrze, w takim wypadku prosiłbym o jakieś konkrety. Twój wpis mówi ogólnikami i ciężko przerodzić coś takiego w plan akcji.


@megunchi:
1. Przestań zamulać na wykopie po nocach.
2. Jest mnóstwo pracy w finansach, księgowości, analizie danych, programowaniu, administracji sieciami i Bóg wie jeszcze gdzie.
3. Skończ z mrzonkami, że siedząc przed kompem wpadniesz na genialny pomysł na biznes, który zrealizujesz z podobnym sobie randomem
  • Odpowiedz
@bogdan-wenta: mimimi rynek zły, mimimi nie dają mi nic na tacy, 29-latek odkrywa jak działa życie.

To, że masz papier nie znaczy, że coś potrafisz.

1. Zdecyduj się co chcesz robić;
2. Sprawdź czego oczekują pracodawcy w ogłoszeniach o pracę na
  • Odpowiedz
@megunchi: @megunchi @krulkartonu @vulcanitu @bogdan-wenta

Smutna prawda której nikt wam nie powie jest taka że niewielkie znaczenie ma to jakie tam sobie studia końćzyliście. Ważne jest to w którym momencie je skończyliście.

I piszę to z dumnej perspektywy człowieka który studiował 2 lata dłużej niż powinien. I co ciekawe wyszło mi to na dobre bo ludzie którzy kończyli w czas z mojego rocznika to wpadali w
  • Odpowiedz
@bogdan-wenta: może problem jest taki że wpisujesz w cv wszystko co umiesz zamiast wpisywać to co jest potrzebne na konkretnym stanowisku tak żeby cv było dopasowane pod konkretną firmę. Jak wpiszesz za dużo swoich kompetencji to osoba która przegląda twoje cv stwierdzi że ta osoba za dużo umie na to stanowisko ona tutaj długo nie zabawi Weźmy kogoś o niższych kwalifikacjach bo ta osoba będzie miała bardzo duże wymagania.
  • Odpowiedz