Wpis z mikrobloga

@ZionOfel: czyli zostaje Ci Chorwacja i Rumunia z przepustowościa na 15% zapotrzebowania Węgier. Pod warunkiem, że tylko i wyłącznie skupią się na Węgrzech. Ciekawa jest Austria. Skąd w EU jeszcze rosyjski gaz XDD
  • Odpowiedz
  • 0
@notBart: I Polska przez Słowację. Unia nie zabroni im kupować ruski gaz do momentu rozbudowania infrastruktury, wiec luz.
Zresztą wpisz sobie frazę "Czy Węgry mogłyby funkcjonować bez rosyjskiego gazu" i zobacz co wyskoczy...( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ZionOfel: a ta Unia, jak na przykład Francja, Belgia, Hiszpania, Włochy to przypadkiem sama nie importuje gazu z Rosji Już nie wspominam o Austrii, o której sam wrzuciłeś info.
  • Odpowiedz
@ZionOfel:
1. Ja się pytam czy od JUTRA Węgry zatrzymają rosyjski gaz, a ty że Orlen i że mają inne połączenia.
2. Ja stwierdzam że przepustowość c-----a, a ty że Unia im na razie nie zakaże na czas modernizacji.
3. To ja się pytam, czy ta Unia co ma decydować skąd Węgrzy mają brać gaz sama nie ciągnie od ruskich? A ty, pytasz czy umiem czytać ze zrozumieniem.
  • Odpowiedz
@ZionOfel: no to właśnie jest potwierdzenie tego co pisałem (od 39 minuty - ale w wolnej chwili zobaczę całość).
Macron jest kreowany na obrońcę europy przed Rosją. Wczoraj Tusk robił mu francuza w Gdańsku. Orban blee. Bo kontakty z Putinem (zgadzam się). Więc jak Macron po wybuchu wojny może mówić, że nie nazwałbym Putina rzeźnikiem i dlaczego teraz w 2026 25% ropy z importu we Francji pochodzi z Rosji? Dlaczego
  • Odpowiedz
  • 0
@notBart: Zwróć uwagę na to, ile już nie transportują i co ma być zrobione do 2027. btw. Do tego już nigdy nie wrócą i to jest najważniejsze. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ZionOfel: w 2027 raczej już nie będzie rządził Macron. Wejdzie do władzy jakaś onuca i znów masz zwrot o 180 stopni. To samo z AFD u naszych wschodnich kolegów. Ukraina pogodzi się z Rosją, znikną sankcje i zacznie się import. Tak samo przy eskalacji na Bliskim Wschodzie. Rosja w pewnym momencie przestanie śmierdzieć. Ciężko stwierdzić jaka będzie przyszłość, takie czasy.
  • Odpowiedz