Aktywne Wpisy

rales +278
#ralesnatinderze
Planowałem już nie wracać do opisywania moich tinderowych przygód. Dostałem jednak sporo wiadomości na pw i komentarzy pod innymi postami z pytaniem, czy zamierzam jeszcze coś wrzucić, bo wpisy były chętnie czytane. Ostatecznie zmieniłem zdanie i postanowiłem dodać ten post. Tym razem nie będę jednak, jak wcześniej, rozkładał każdej randki na czynniki pierwsze, a wrzucam jeden zbiorczy wpis z podsumowaniem całości.
A co działo się u mnie w w kwestiach
Planowałem już nie wracać do opisywania moich tinderowych przygód. Dostałem jednak sporo wiadomości na pw i komentarzy pod innymi postami z pytaniem, czy zamierzam jeszcze coś wrzucić, bo wpisy były chętnie czytane. Ostatecznie zmieniłem zdanie i postanowiłem dodać ten post. Tym razem nie będę jednak, jak wcześniej, rozkładał każdej randki na czynniki pierwsze, a wrzucam jeden zbiorczy wpis z podsumowaniem całości.
A co działo się u mnie w w kwestiach

paczelok +1037
Założyłem profil atrakcyjnej kobiety na Tinderze.
Zmatchowałem się z 500 facetami i każdemu umówiłem randkę w tym samym miejscu.
Pisałem im: „Sorki, że parking taki drogi, ale wynagrodzę Ci to na miejscu ;)”.
500 aut x 50 zł za parking = 25 000 zł dochodu pasywnego w jeden wieczór. #biznes
Zmatchowałem się z 500 facetami i każdemu umówiłem randkę w tym samym miejscu.
Pisałem im: „Sorki, że parking taki drogi, ale wynagrodzę Ci to na miejscu ;)”.
500 aut x 50 zł za parking = 25 000 zł dochodu pasywnego w jeden wieczór. #biznes
źródło: IMG_5648
Pobierz




Nie tłum nigdy emocji.
Pożegnaj go. I miej w sercu każdego dnia.
Ja swojego widzę w te sobotę po roku? Półtora? Nawet nie wiem, ale na pewno będzie super.
@maciss Mój też jest moim fanem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nawet na odległość, to chyba dobry kierunek.
Mam dla niego mój pierwszy produkt mojej własnej marki i wiem, że będzie się jarał i chwalił tym na lewo i prawo.
Zazdroszczę ci tego, że była okazja przed śmiercią porozmawiać, pożegnać się.
Gdy mój tata zmarł, miałem 24 lata, bylismy dobrymi kumplami, ale wiele spraw było niedopowiedzianych, nie było możliwości, by się pożegnać.
A to k------o ciąży, zawsze gdy to wspomnę, tak jak teraz, czuję ogromny żal.
I to uczucie z pewnością zostanie do końca życia, bo od jego śmierci
@JamesJoyce: Nie oszukuj OPa. Nie przechodzi nigdy niestety. Stracilem w tamtym roku Mamę, która była też moim najlepszym przyjacielem i boli tak samo mimo, że minęło już ponad 9 miesięcy :(
Trzymaj sie Miras. Życie jest cholernie niesprawiedliwe.