Wpis z mikrobloga

Od kilku lat jeżdżę na rolkach (raczej freestyle niż fitness) i zaczynam się przymierzać do dłuższych tras.
Ostatnio obserwuję różne profile związane z 'turystyką rolkowką'. Niesamowita jest dla mnie ilość hejtu wylewana przez rowerzystów na rolkarzy jeżdżących po ścieżkach rowerowych. Mogę ją porównać chyba tylko do hejtu kierowców na rowerzystów :)
Nawet argumenty za i przeciw są takie same - rowerzyści narzekają że rolkarze to zawalidrogi, a rolkarze odpowiadają że na ścieżkach rowerowych są równorzędnymi uczestnikami ruchu i że łatwiej czasem jest ciut zwolnić rowerowi wyminąć rolki na prostej niż dawać dzwonkiem do oporu żeby wyprzedzić na zakręcie i nie zejść z tempa :p śmiesznie się to czyta - ciekawe kto jest największym wrogiem rolkarzy 🫣

ps, rolkarze, jaką polecacie dłuższą trasę na rolki? Może być pagórkowato - byle nie ciągle pod górę :)
#rolki #rower #kierowcy #przemyslenia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mogę ją porównać chyba tylko do hejtu kierowców na rowerzystów :)


@UrimTumim: z tym że rowerzyści nie blokują obu pasów. Rolkarze uwielbiają jeździć od lewej do prawej (na PROSTEJ drodze), najlepiej w słuchawkach, żeby nie słyszeć dzwonka. Jak mam taką osobę wyprzedzić bez ryzykowania?
  • Odpowiedz
  • 0
@Paczek_w_masle: nie mówię że nie ma takich ananasów, jest to też związane ze specyfiką jazdy na rolkach - żeby jechać musisz się odpychać, a ciężko się odpychać nie wychylając się prawa/lewa. Co nie zmienia faktu że w przypadku gdy są inni uczestnicy ruchu to jeżdżenie od 'bandy do bandy' jest po prostu przypadkiem braku kultury i głupoty,
Co do samego blokowania pasów - to może lekko odbiję piłeczkę jako kierowca
  • Odpowiedz
@UrimTumim: w moim mieście, wojewódzkim heh, jestem bardzo zadowolony z rolkarzy, zawsze jak zadzwonię dzwonkiem robia miejsce (na ścieżce rowerowej), ogolnie są bardzo ostrożni, troche ich podziwiam (wydaje sie nie łatwe i kontuzjegenne), bez sarkazmu, często widać że dopiero sie uczą a ścieżka rowerowa to nie jest bezpieczne miejsce ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@UrimTumim: jak ktoś ogarnia przestrzeń dokoła siebie (czyli np zjedzie do skraju jak widzi że ktoś jedzie) to nie ma problemu żeby się pomieścić, gorzej jak masz dwie psiapsi które wybrały się na rolkospacer, zajmują całą szerokość i ani myślą gdziekolwiek i komukolwiek zjeżdżać a Ty na rowerze masz alternatywę w postaci pełnego chodnika, wtedy jest słabo.
U nas to zresztą często wynika z nieznajomości przepisów, bardzo często rolkarze nie
  • Odpowiedz
  • 0
@T1001: z drugiej strony, ścieżka rowerowa to jest najbezpieczniejsze i najbardziej dostępne miejsce dla rolkarza który się uczy jeździć. Rolkowisk prawie nie ma, skateparki są specyficzne - jest na nich mało miejsca, są przeszkody i latający rowerzyści/rolkarze/hulajnogi/deski, chodniki w większości przypadków się nie nadają dla początkujących (początkujący nie zatrzyma się gdy nagle wyskoczy mu pieszy, pojawi się przerwa czy zmiana nawierzchni na chodniku), to w zasadzie gdzie mają się uczyć
  • Odpowiedz