Aktywne Wpisy

ChlopoRobotnik2137 +470
Dzień 1
I cyk, tak oto zaczynam swój trekking na #pacificcresttrail w ramach wypraw typu #zlomkiemprzezswiat tyle że bez złomka tym razem. Obecnie jestem w Campo na granicy meksykańsko - amerykańskiej . Mój cel to granica USA z Kanadą . Czeka mnie kilka miesięcy marszu ,przez pustynie, lasy i ośnieżone góry gdzie wejdę na wysokości ok 4009-4023 metrów ( forester pass). Przede mną ok 4300 km marszu .
I cyk, tak oto zaczynam swój trekking na #pacificcresttrail w ramach wypraw typu #zlomkiemprzezswiat tyle że bez złomka tym razem. Obecnie jestem w Campo na granicy meksykańsko - amerykańskiej . Mój cel to granica USA z Kanadą . Czeka mnie kilka miesięcy marszu ,przez pustynie, lasy i ośnieżone góry gdzie wejdę na wysokości ok 4009-4023 metrów ( forester pass). Przede mną ok 4300 km marszu .
źródło: image_picker_BE5EB367-D743-4F5B-B246-CE92923369D1-19890-000002038A766443
Pobierz
CzekoDonut +51
Mam nadzieje, że o tej godzinie jest mało osób (OBY!...), bo w formie wyjścia ze strefy komfortu i wyjścia do ludzi publicznie oferuje 500 zł przelane BLIKiem a losowanie dnia 10 maja (ʘ‿ʘ)
Wystarczy dać plusa, jakikolwiek komentarz i zaobserwować mój profil ( specjalnie by było jak najmniej osób xD )
#rozdajo #zadarmo
Wystarczy dać plusa, jakikolwiek komentarz i zaobserwować mój profil ( specjalnie by było jak najmniej osób xD )
#rozdajo #zadarmo
źródło: 5993c2a458fd48d10808504886f227ca
Pobierz




Bo weźmy taki Concorde - włącz myślenie i połącz kropki.
Przecież Concorde nigdy nie istniał, bo nigdy nie było możliwości tego typu lotów z ponaddźwiękowymi prędkościami.
Concorde to najwyżej mogła być stworzona na brytyjsko-francuskie potrzeby propagandowe legenda.
Czy ktoś nas zwyczajnie próbuje oszukać że w latach 70-80-90+ była możliwość sobie ot tak kupić bilet i z Londynu czy Paryża i z ponad setką ludzi, paląc sobie p-------y (przynajmniej w początkowym okresie) i jedząc steaka przemieścić się z Europy do USA w 3.5h lecąc 20km nad ziemią z podwójną prędkością dźwięku?
Co więcej, po standardowej obsłudze i zatankowaniu, tym samym egzemplarzem można było wieczorkiem wrócić, a następnego dnia polecieć znowu i tak całymi miesiącami tylko lać paliwo i latać.
I tu nie chodzi o cenę (która jak najbardziej była dostępna dla istotnej grupy klientów), a możliwości techniczne.
Bo co? Chłopski rozum ma uwierzyć że wtedy było to możliwe, a teraz mimo całego rozwoju technologii, zwyczajnie nie jest?
Oczywiście konkordziści będą nam tu ściemniać że Concorde istniał, ale był nierentowny, za drogi, że zbankrutował bo biznesmeni się przenieśli do internetu i dlatego zniknął.
Nikt z tych co samodzielnie łączą kropki się nie nabierze - gdyby to było kiedykolwiek możliwe, to technologia nadal byłaby wykorzystywana przynajmniej w wojsku, jako bombowce, szybki transport dla wojska i przez 50 lat kolosalnie by się rozwinęła dalej i latałyby kolejne 2x szybciej i 2x dalej i były 2x większe.
Oczywiście wojskowe samoloty mogą rozwinąć prędkość ponadźwiękową, ale są to albo małe samoloty bojowe, albo tak naprawdę jedyny deklarowany bombowiec rozmiaru tego rzędu czyli Tu-160.
Jednak jeśli prędkość ma być znacząco wyższa niż dźwięk to zasięg drastycznie spada i nie ma możliwości na długotrwałe podróżowanie z podwójną prędkością dźwięku, bombowce po drodze do celu muszą (często wielokrotnie) pobierać paliwo w locie.
Bo co? Chłopski rozum ma uwierzyć że wtedy sobie biznesmeni latali, a dziś choćby skały srały, żadne wojsko XXI wieku nie jest w stanie poruszać się z prędkością dostępną dla biznesmena pół wieku temu, a konstrukcje wojskowe nawet jeśli osiągają taką prędkość to dosłownie na chwilę bo się paliwo kończy, a po osiągnięciu takiej prędkości samolot musi przejść rozszerzony przegląd, w zasadzie częściowy remont.
Do tego kłam istnieniu Concorde zadają obecne programy takie jak Boom Overture czy X-59 gdzie przemysł dopiero próbuje wynaleźć możliwość przemieszczania się z prędkością przekraczającą prędkość dźwięku.
Plus parę standardowych argumentów:
- nie leciałem Concordem, ani nie znam nikogo zaufanego kto leciał
- jest niby JEDNO zdjęcie przedstawiające Concorde w locie (pic-rel) - no ciekawe że niby prawie dekady lotów, 20 samolotów i jedno jedyne zdjęcie na którym oczywiście nic się nie zgadza choćby krzywizna ziemi (to już mają rozpracowane płaskoziemcy)
- gdy Branson (Virgin) chciał samoloty kupić, to mu odmówiono - chłopski rozum ma uwierzyć że kapitalista wolał samolot oddać do muzeum niż sprzedać? Po prostu oszustwo wyszłoby na jaw!
- w 2003 rozpoczęto wprowadzanie ADS-B w lotnictwie co umożliwiłoby faktycznie śledzenie samolotów również przez amatorów, no i oczywiście "przypadkiem" wtedy Concorde przestaje latać
Mając już komplet połączonych kropek można jasno stwierdzić że Concorde nigdy nie istniał.
A to co pokazywali w celach propagandowych to były wypełnione agentami-pozorantami samoloty które nie przekraczały 600km/h.
Startowały, robiły kółeczko nad oceanem, a następnie wracały, a agenci służb opowiadali jak to w 3.5h przelecieli pół świata.
Stąd są filmy jak to Concorde startuje i ląduje i jacyś ludzie wysiadają z niego, ale oczywiście ani jednego jak leci
Prawdopodobnie dla ściemy Concorde posiadał luk b-----y z którego zrzucano przed lądowaniem specjalne ładunki które wybuchając poniżej samolotu generowały huk że niby grom dźwiękowy.
Trzeba by za pomocą AI wygenerować jakiś film z żółtymi napisami o tym. Chociaż coś mi podpowiada (mimo że nie sprawdzałem) że taki już gdzieś tam jest ;)
#kosmos #szury #lotnictwo #technologia
źródło: image
Pobierz