Nie rozumiem aż takiej nagonki na alkoholików. Gospodarka się sypie. Wojna w powietrzu, elity bawią się z psami a doktorek będzie ci wmawiał że w tobie największy problem bo pijesz harnasia przed kompem. Oczywiście nie bagatelizując problemu #przegryw
@user2138: Jak nie łazisz nawiany poza domem to nie będzie nagonki. Bo nawet nie będą wiedzieć. Ale to tobie wyżre bebechy więc nagonka na samego siebie była by słuszna
@10procent: to by tłumaczyło, dlaczego państwo kładzie lachę na pomaganie im