Wpis z mikrobloga

  • 6
@vivanat: fidlock -1, nigdy żadnych zamkniętych systemów kompatybilnych tylko ze sobą. Zgubisz bidon w terenie, nawet z własnej głupoty bo zostawiłeś na postoju czy w domu i głupiej butelki czegokolwiek kupionego w żabce nie przyczepisz.
Elite jest spoko jeżeli chodzi o koszyki. Każdy producent bidonów pilnuje żeby pasowało do Elite, Elite się nie wydurnia i pilnuje żeby uchwyty działały ze wszystkim.
  • Odpowiedz
@vivanat: bidon camelbak podium, elite fly. Fidlock ma swoje plusy ale też minusy. Pamiętaj tylko że to nie jest wieczny produkt i będziesz musiał go co jakiś czas wymienić obojętnie, co kupisz.
  • Odpowiedz
@vivanat: +1 Elite Fly. Tani, prosta budowa, wygodne użytkowanie, wygodne czyszczenie. Kompatybilny z każdym koszykiem, choć najbardziej polecam Elite T-Race.

-1 Camelbak Podium. Droższy, trudniej się czyści, ale u mnie zdyskwalifikowało go luźne spasowanie z koszykami, przez co kilka razy wypadł po najechaniu na krawężnik/dziurę.
  • Odpowiedz
@vivanat: fidlock +1. Mam od 4 lat i nigdy mnie nie zawiódł. Jeździłem po dużych wertepach i nie wypadł. Minusem rzeczywiście jest wymuszenie kompatybilności (nie przewieziesz sobie butelki) ale coś za coś
  • Odpowiedz
@dran2: Ja korzystam z fidlocka od lat i jeszcze nigdy go nie zgubiłem. Ale do rzeczy. Nie mówimy tu o tym, że mamy korzystać z jednego bidonu zawsze. Ja poza fidlockiem używam też innych, zwykłych bidonów. Mam też koszyk od Elite i trzyma bardzo mocno to fakt, ale ja fidlocka cenię za to, że nigdy bidon mi nie wypadł. Kilka bidonów już w życiu zgubiłem - ZAWSZE był to wynik
  • Odpowiedz