Wpis z mikrobloga

Dopóki mieszkałem z rodzicami, to mam wrażenie, że sprzeczki i kłótnie bywały dosyć rzadko, natomiast od kiedy mieszkam sam jakieś 5 lat i przyjeżdżam do domu raz na 2-3msc, to zauważyłem, że matka wychodzi z założenia, że nie ma czasu do stracenia, bo następna okazja będzie za pół roku, więc już po 24h robi problemy XD

#polskiedomy #swieta
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 110
@niezawysoki: Ja tam obstawiam, że to ból d--y, że straciła całkowicie jakąkolwiek możliwość kontrolowania i manipulowania, pierwszą była niezależność finansowa, a drugą i już ostateczną - wyprowadzka i chyba nie może się z tym pogodzić do dziś XD
  • Odpowiedz
@mandanda bardzo dobrze myślisz, dlatego próbuje kłótniami pokazać że ma jeszcze jakąkolwiek kontrolę
Bo jakby musiała być „grzeczna” to byłoby to dla niej porażką- czytaj nawet jakby musiała powstrzymać nerwy na wodzy w święta kiedy wróciłeś po pol roku, to by to dla niej było przegrana, bo jak to ja mam się dostosowywać, ma być jak ja chcę!
Współczuję
  • Odpowiedz
@mandanda: Zazdroszczę Mireczku. Ja właśnie z żoną mieszkamy u mnie w domu rodzinnym bo jest spory i mamy wydzieloną swoją część mieszkania przez co możemy sobie odkładać na kredo, w tym roku nie mam świąt wielkanocy bo matka od 3 tygodni się nie odzywa do mnie, kompletnie bez zapowiedzi walnęła focha i nie dowiem się dlaczego xD cudownie jest mieć matkę która całe życie g---o wspiera ale za to kontroluje
  • Odpowiedz
  • 19
@XkemotX: Trzymam kciuki w takim razie za jak najszybszą wyprowadzkę. Czasami sobie myślałem, że gdybym z nimi mieszkał, to bym zaoszczędził kupę forsy i teraz pewnie bym był na jakimś tripie vanem po USA, ale za każdym razem jak wracam, to zdaję sobie sprawę, że te kilkaset tys PLN to niska cena za święty spokój.
  • Odpowiedz
  • 1
@tomek0409: 28. Tolerancja mi się na pewno zmniejszyła ale to ona na 100% częściej inicjuje i wręcz szuka awantury, jak byłem poprzednim razem na początku lutego, to obraziła się bo jej zwróciłem uwagę, że dobija się do drzwi łazienki jak przecież słyszy że suszarka chodzi.
  • Odpowiedz
@mandanda: u mnie ten sam problem z babcią. Zawsze była toksyczna. Ja wyjechałam 10 lat temu moja mama jeszcze dłużej za granicą. Zawsze musi się pokłócić z moją mamą choćby o najmniejszą pierdołę.Przyjeżdżamy na święta i wakacje. I tak jak było jeszcze do południa dobrze, tak musiała się przypoerdolic o cokolwiek do mojej mamy. Zawsze wielkie oburzenie i foch. Miałam zostać jeszcze dłużej, ale mama z płaczem przyszła, żebym już
  • Odpowiedz
@AnulkaS34d: jeśli tak jest za każdym razem, a babcia najwidoczniej nie jest obłożnie chora to nie macie żadnego obowiązku by do niej jechać.
Spotkaj się z mamą raz na jakiś czas jeśli macie w relacje w miarę dobre, ale do babci co najwyżej telefon z życzeniami. Chodzi tutaj, by chronić siebie
  • Odpowiedz
@mandanda: U mnie na odwrót. Jak mieszkałem z mamą to czasem zdarzały się jakieś sprzeczki i ciche miesiące. Jak się wyprowadziłem i bywam różnie, czasem kilka razy w tygodniu, czasem raz na dwa tyg, te święta już byłem dwa razy. Mama jest właśnie miła i ja dla niej też bardziej wyrozumiały.
  • Odpowiedz