Wpis z mikrobloga

ACHTUNG! Teoria spiskowa

USA rządzi deep state. Politycy, w tym prezydent, to tylko pacynki. USA utknęło w roli globalnego szeryfa, czyli potężnego gracza, który jednocześnie jest gwarantem geopolitycznej stabilności i moralności. Ta rola krępowała im ruchy, a układ sił na świecie dotarł do takiego stanu, że jeśli USA by go mocno nie przemeblował, to byliby na przegranej pozycji względem Chin. Wprowadzili więc pacynkę - wariata, pajaca, nieprzewidywalnego klauna, czyli Trumpa. Trump daje im swoisty immunitet - w trakcie jego kadencji załatwią wszystko to, czego załatwić nie wypadało. Gdy już Trump zostanie wywieziony na taczkach, na stołek trafi ponownie ktoś normalny i w relacjach międzynarodowych USA powie "przepraszamy, to była straszna pomyłka, ten Trump", ale to, co ugrają Trumpem, już zostanie. Dodatkowy bonus to pokazanie światu, a przede wszystkim Chinom i mniejszym przeciwnikom, że dobry dziadzio USA w razie czego potrafi stać się nieprzewidywalny.

Teoria dla umysłowej zabawy. Ale nie zmienia to faktu, że niemal codziennie zastanawiam się, czy to możliwe, żeby tak wielki organizm polityczny był w pełni zależny od emocji wyborców, którzy potrafią wypchać na decyzyjne stanowisko kogoś takiego jak Trump ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#usa #trump #geopolityka #swiat #chiny
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@the_good_guy: Ale w sumie co Trump robi takiego niezwykłego? I w którym momencie USA stało się gwarantem stabilności i moralności? Przecież wcześniej oni takie same akcje odwalali dosłownie 1:1 i nie musieli się potem nikomu tłumaczyć że to przez jakiegoś wariata. W 1989 porwali Noriege z Panamy za współpracę z kartelami, 1:1 akcja z Maduro. Inwazja na Grenadę. Wojna w Somalii. Dziesiątki wojen na zlecenie Izraela na bliskim wschodzie. Wcześniej
  • Odpowiedz
@the_good_guy: każdy republikański prezydent tak robił - narobił smrodu, po nim przychodził demokrata, naprawiał 30-50% a reszta "a zostaw jak jest". Jest w tym prawda co piszesz, jak w każdym imperium jest deepstate zbudowane z tysięcy pracowników administracji, służb i think tanków którzy zamieniają słowa prezydenta w ciało tak, jak uważają za słuszne. Ale jest jeszcze jeden element w każdym kraju, to są szefowie międzynarodowych korporacji, kórzy koszą kasę z
  • Odpowiedz