Aktywne Wpisy

kris006 +161
Ja już mordeczki na dworcu, lecę do Warszawy, ziomek co go nie widziałem lat tysiąc, ma mi nawinąć robotę w gastro, a Polska B wymiera i lepiej nie będzie, trza uciekać. Trzymajcie kciuki
źródło: 1000028860
Pobierz
MamMalegoSiurka +37
#mikrokoksy #pokazforme
Kontynuując wątek rozpoczęty przez @Pan_Szeryf i podbity m.in. przez @DywanTv zeby nie umarł, bo w sumie fajna inicjatywa, wrzucam i ja.
Różnica między zdjęciami (Waga wzrost)
Kontynuując wątek rozpoczęty przez @Pan_Szeryf i podbity m.in. przez @DywanTv zeby nie umarł, bo w sumie fajna inicjatywa, wrzucam i ja.
Różnica między zdjęciami (Waga wzrost)
źródło: 1000004929
Pobierz




Mirabelki i Miraski zbliża się lato ( ͡º ͜ʖ͡º), więc warto wrócić do tematu smogu, a szczególnie alarmów smogowych, o których w Polsce mówi się zaskakująco za mało. Po obejrzeniu materiału na YouTube i sprawdzeniu europejskich progów alarmowych dla pyłu PM10 trafiłem na coś, co rzadko przebija się do publicznej dyskusji.
Okazuje się, że każdy kraj stosuje własną skalę alarmową, a różnice są tak duże, że realnie zmieniają sposób, w jaki postrzegamy zagrożenie. To, co w jednym państwie wywołuje oficjalny alarm i komunikaty zdrowotne, w innym przechodzi bez echa.
Porównanie poziomów alarmowych, i/lub ich odpowiedników dla PM10 — z przeliczeniem względem Polski:
1. Iran: 500 µg/m³ (1,67×)
2. Pakistan: 400 µg/m³ (1,33×)
3. Indie: 350 µg/m³ (1,17×)
4. Polska: 300 µg/m³ (1,00×)
5. Bułgaria: 200 µg/m³ (0,67×)
6. Chiny (do 2026): 150 µg/m³ (0,50×)
7. USA: 150 µg/m³ (0,50×)
8. Rosja: 150 µg/m³ (0,50×)
9. Wielka Brytania: 101 µg/m³ (0,34×)
10. Chiny (od 2026): 100 µg/m³ (0,33×)
11. Czechy: 100 µg/m³ (0,33×)
12. Słowacja: 100 µg/m³ (0,33×)
13. Węgry: 100 µg/m³ (0,33×)
14. Francja: 80 µg/m³ (0,27×)
15. Włochy: 75 µg/m³ (0,25×)
16. Hiszpania: 50–75 µg/m³ (0,17–0,25× w zależności od regionu)
17. Norwegia: 50 µg/m³ (0,17×)
To nie są unijne normy jakości powietrza — te są wspólne. Różnią się tylko progi alarmowe, czyli moment, w którym państwo ma obowiązek ostrzec mieszkańców.
W praktyce:
- Nie istnieje żadne państwo rozwinięte, które ma wyższy próg alarmowy niż Polska.
- Nie istnieje żadne państwo UE, które ma choćby zbliżony.
- Nie istnieje żadne państwo OECD, które ma wyższy próg alarmowy.
Różnice są ogromne mimo tego, że mówimy o tym samym zanieczyszczeniu i tej samej Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że Polacy dowiadują się o niebezpiecznym powietrzu najpóźniej w Europie, a nawet później niż mieszkańcy USA czy Rosji.
Progi alarmowe nie są tylko liczbami - decydują o tym, kiedy państwo reaguje, kiedy wprowadzane są ograniczenia, i przede wszystkim kiedy mieszkańcy dostają informację, że powietrze jest szkodliwe dla zdrowia.
To nie jest kwestia jakości powietrza, tylko tego, jak późno państwo decyduje się ogłosić alarm. Polska robi to najpóźniej spośród państw rozwiniętych. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Pytanie do Was: zastanówcie się nad tym
Polecam materiał, który pokazuje jak bardzo progi alarmowe wpływają na percepcję smogu: https://youtu.be/QiBd1TOITM4
Udanego wieczoru! (。◕‿‿◕。)
#smog #powietrze #nauka #zanieczyszczeniepowietrza #ekologia #polska #zdrowie #europa #ciekawostki
źródło: Stany-alarmowe-PM10
Pobierz