Wpis z mikrobloga

@darek-jg: ja dzisiaj opróżniałam butelkomat zaraz jak pierwszy klient zgłosił że jest pełny, otwieram a tam jedna wielka zbita bryła tego metalu i plastiku. Jak zwykle było 300/400 butelek tak teraz pokazywało 1400. Dobrze że jakiś uczynny chuop się znalazł i pomógł mi rozbić miotłą ten ulepek bo nie można było wyjechać tym wózkiem i wymienić worków. Pomyślałam w pierwszej chwili że awaria ale może to nowa strategia firmy, bo
  • Odpowiedz