Wpis z mikrobloga

Psylocybina jako Innowacyjne Wsparcie w Walce z Depresją Psylocybina, substancja czynna halucynogennych grzybów psylocybinowych, od dawna interesowała psychologów i lekarzy ze względu na swoje nietypowe właściwości, a najnowsze badania brytyjskie sugerują, że może mieć realny potencjał terapeutyczny w leczeniu depresji. Grupa naukowców z Wielkiej Brytanii przeprowadziła metaanalizę istniejących badań klinicznych i porównań, oceniając skuteczność psylocybiny w leczeniu objawów depresji względem placebo, niacyny (witaminy B) oraz mikrodawkowania innych substancji psychodelicznych. Wyniki tej analizy wskazują, że psylocybina wykazywała większą efektywność w redukcji symptomów depresyjnych niż porównywane substancje, a także w niektórych badaniach przewyższała standardowe metody psychoterapii. Naukowcy podkreślają, że ich praca nie opierała się na własnych eksperymentach z podawaniem grzybów, lecz na systematycznym zestawieniu danych z wcześniejszych randomizowanych badań, co ma na celu obiektywną ocenę dotychczasowych wyników. Specjaliści zajmujący się tematem zwracają uwagę, że substancje psychoaktywne, takie jak psylocybina, mogą wpływać na sposób, w jaki ludzki mózg reaguje na stres oraz negatywne emocje, co w kontekście zaburzeń nastroju ma istotne znaczenie. Dr Akanksha Sharma z Pacific Neuroscience Institute wyjaśnia, że choć dokładne mechanizmy działania psylocybiny w mózgu nie są jeszcze w pełni poznane, zmienione stany świadomości podczas terapii mogą pomagać pacjentom lepiej przetwarzać trudne doświadczenia, zwiększać ich introspekcję czy akceptację przeszłości, a także wspierać procesy psychologicznego uzdrawiania. Pomimo obiecujących dowodów na potencjalne korzyści, autorzy metaanalizy apelują o zwiększenie intensywności badań naukowych w tej dziedzinie, w tym przeprowadzanie większych, dobrze zaprojektowanych badań klinicznych, które mogłyby potwierdzić efektywność i bezpieczeństwo stosowania psylocybiny jako terapii depresyjnej i doprecyzować jej miejsce w nowoczesnej psychiatrii, mając jednocześnie na uwadze, że większość członków amerykańskiej Psychiatric Association uważa substancje psychodeliczne za obiecującą opcję terapeutyczną w leczeniu zaburzeń psychicznych...https://h-----z.info/psylocybina-jest-obiecujaca-w-leczeniu-depresji/

#h-----z #depresja #psylocybina #badania #leczenie #depresja #substancje
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale u nas to nielegalne


@dzikop: jak w wielu miejscach, czas to zmienić, już pojawiają się kraje które legalizują psylocybinę, dobrze by było znaleźć się wśród nich. Ze wszystkich głupot które ludzkość zrobiła w historii swojego istnienia, delegalizacja psychodelików była jedną z największych. Zachodnie społeczeństwo choruje na szereg chorób cywilizacyjnych, na które jedynym lekiem na ten moment są wątpliwej skuteczności psychotropy z uciążliwymi działaniami niepożądanymi. Tymczasem osobiście znam przypadki osób,
  • Odpowiedz
wątpliwej skuteczności psychotropy z uciążliwymi działaniami niepożądanymi.


@TheRealMikz: to samo mógłbyś powiedzieć o psychodelikach. Też nie zawsze są skuteczne i też mają efekty uboczne. Czyli tak jak każdy lek, tylko że w ich przypadku mamy mniej danych. To nie jest jakieś magiczne lekarstwo.
  • Odpowiedz
to samo mógłbyś powiedzieć o psychodelikach. Też nie zawsze są skuteczne i też mają efekty uboczne.


@Nigdzieniaee0: no właśnie nie do końca. Groźne działania niepożądane zasadniczo ograniczają się wyłącznie do osób z predyspozycjami do psychoz. W przypadku pozostałych osób ciężko mówić o jakichkolwiek efektach ubocznych, tym bardziej długotrwałych. Przy najpopularniejszych SSRI masz spadek libido, zobojętnienie emocjonalne, przyrost masy ciała, na poziomie neurologicznym dochodzi do desensytyzacji i potencjalnie spadku liczby receptorów serotoninowych,
  • Odpowiedz
@TheRealMikz: w przypadku SSRI też nie u każdego występują te efekty, które wymieniłeś. Niektóre są bardziej częste od innych. A pacjenci dostają różne dawki. Przy psychodelikach zdarzają się też takie efekty uboczne jak myśli samobójcze, tak jak przy SSRI.

niedawne metaanalizy stawiają w wątpliwość skuteczność SSRI, zwłaszcza w przypadkach depresji łagodnej do umiarkowanej


Psychodeliki nie są skuteczniejsze niż
  • Odpowiedz
Psychodeliki nie są skuteczniejsze niż SSRI.


@Nigdzieniaee0: nie powiedziałem tego, a nie mogę tego powiedzieć dlatego, że nie ma na razie badań porównawczych. Ty też nie możesz powiedzieć, że skuteczniejsze nie są z dokładnie tego samego powodu.

Mimo to długotrwałe efekty działania SSRI są
  • Odpowiedz
@Nigdzieniaee0: nie powiedziałem tego, a nie mogę tego powiedzieć dlatego, że nie ma na razie badań porównawczych. Ty też nie możesz powiedzieć, że skuteczniejsze nie są z dokładnie tego samego powodu.


@TheRealMikz: kwestionowałeś skuteczność SSRI, więc tylko wspominam, że nie ma powodu uważać, że psychodeliki są skuteczniejsze.

Skąd skoro nie było *żadnych* badań klinicznych które by je zbadały? Powszechnie stosowany przez lekarzy protokół to nie są badania kliniczne i nie
  • Odpowiedz
Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy ignorować medyczne dane o pacjentach przyjmujących SSRI zbierane przez lata?


@Nigdzieniaee0: nie moglibyśmy ich ignorować gdyby były zbierane, ale w praktyka kliniczna to nie są badania kliniczne, tam się nie zbiera takich danych. Powtarzam: nie ma badań klinicznych nad skutkami długotrwałego przyjmowania tych leków, nie ma danych które wykazują że nie wywołują one nieodwracalnych zmian. Zostały dopuszczone do użytku po badaniach klinicznych wynoszących kilka-kilkanaście tygodni, a
  • Odpowiedz
@TheRealMikz:

Nie zrównuję SSRI z azbestem, talidomidem ani lobotomią, pokazuję jednak, że nauka wiele razy myliła się w ocenie skutków stosowania leków czy materiałów powszechnie uznawanych za bezpieczne i że wyłącznie rzetelne badania kliniczne mogą wyrokować o skuteczności i bezpieczeństwie leków, a powszechnie stosowany protokół terapeutyczny przy użyciu SSRI nie posiada rzetelnych, wiarygodnych badań klinicznych wykazujących jego skuteczność i bezpieczeństwo.


Przecież to brzmi jak to samo co szury mówią na
  • Odpowiedz
Przecież to brzmi jak to samo co szury mówią na temat szczepionek na covid...


@Nigdzieniaee0: to co tu napisałeś to jest klasyczny gaslighting. Moja argumentacja nie ma nic wspólnego z szurstwem, bo powołuję się na konkretne badania, a stanowisko które prezentuję podziela wielu naukowców w kwestii braku danych dotyczących długotrwałego stosowania SSRI i zagrożeń z tym związanych. Jeśli chcesz to mogę podać konkretne przykłady, ale moje posty już się robią rozwlekłe.
  • Odpowiedz
@TheRealMikz: zgadzam się ze wszystkim co mówisz, po prostu przeszkadzało mi to, że mówiłeś o SSRI jak o czymś złym. A przecież wiemy, że te leki działają i pomagają ludziom i ratują niektórym życie. Nie zaprzeczam ekspertom i zgadzam się z tym, że potrzeba więcej informacji i badań i że istnieją niepokojące sygnały, które należy dogłębniej sprawdzić. SSRI to poważne leki, ale przecież nie daje się ich zdrowym ludziom, a
  • Odpowiedz
zgadzam się ze wszystkim co mówisz, po prostu przeszkadzało mi to, że mówiłeś o SSRI jak o czymś złym.


@Nigdzieniaee0: może źle się wyraziłem, nigdy nie twierdziłem że SSRI jako takie są "czymś złym", uważam że praktyka ich stosowania jest wadliwa. Wsparcie farmakologiczne powinno służyć stabilizacji i podjęciu odpowiedniej terapii zmierzającej do wyleczenia, tymczasem wrzuca się na nie pacjentów na całe lata trzymając ich tak naprawdę w uzależnieniu od tych
  • Odpowiedz
@TheRealMikz: to prawda, że dużo rzeczy jest wadliwych w obecnym systemie. Kiedyś może będzie lepiej. Wokół psylocybiny na pewno jest duży hype. Trzeba będzie poczekać i zobaczyć co z tego wyjdzie w praktyce i na ile to zmieni sytuację.
  • Odpowiedz