Ja pierdzielę, jakie to prawo jest p------e. Odziedziczyłem 8 ha ziemi i nie mogę nic z tym zrobić bo miasto wyznaczyło tam 20 lat temu plany zagospodarowania, a w tym momencie jest tam las. Przynajmniej mam prywatną miejscówkę na zbieranie grzybów.
@Woyteq: Wysyłałem pismo i dostałem odmowę ale rozmawiałem z prawnikiem i powiedział, że sądowo mogę żądać odszkodowania od miasta za to, że wyznaczyli takie plany i ich nie zrealizowali. Miasto może sobie tak czy inaczej przedłużyć te plany ale odszkodowanie mi się ponoć należy.
@nocne_zwidy: Z jednej strony tak, ale jest druga strona. Jak żyłoby ci się w państwie, gdzie połowy dróg nie ma, bo nie sposób nikogo wywłaszczyć? Albo w domku na łonie natury, gdzie za płotem ktoś buduje wysypisko śmieci, bo „moje i tylko ja decyduję”.
@wykopyrek: Poniekąd masz rację ale w takim razie niech wykupią te ziemie po cenie rynkowej, a nie że nakładają plany, nic tam nie robią, ja z tym nic nie moge zrobić i tylko muszę płacić podatek gruntowy.
@nocne_zwidy: To spoko, ale ciężko coś zrobić z lasem, mógłbyś pomyśleć z jakąś atrakcją żeby ludzie do ciebie przyjeżdżali z morza gdy nie ma pogody, ale nie wiem co to miałoby być, las strachu? Wspinaczkowy? Chyba że ci pozwolą drzewa wyciąć, wtedy jest więcej opcji.
@maciss: Też się próbowałem dowiedzieć coś odnośnie wycinki i dowiedziałem się, że las musi mieć minimum 80 lat, a ma 75 więc jeszcze odpada. Ktoś mi poradził wpuścić tam jakiegoś szkodnika i na tej podstawie uzyskać zgodę na wycinkę ale nie wiem czy faktycznie by to wypaliło.
Odziedziczyłem 8 ha ziemi i nie mogę nic z tym zrobić bo miasto wyznaczyło tam 20 lat temu plany zagospodarowania, a w tym momencie jest tam las.
Przynajmniej mam prywatną miejscówkę na zbieranie grzybów.
#prawo #zalesie
@nocne_zwidy: Z jednej strony tak, ale jest druga strona. Jak żyłoby ci się w państwie, gdzie połowy dróg nie ma, bo nie sposób nikogo wywłaszczyć?
Albo w domku na łonie natury, gdzie za płotem ktoś buduje wysypisko śmieci, bo „moje i tylko ja decyduję”.
Ktoś mi poradził wpuścić tam jakiegoś szkodnika i na tej podstawie uzyskać zgodę na wycinkę ale nie wiem czy faktycznie by to wypaliło.