Wpis z mikrobloga

@K-S-: czujesz swoją wyższość, bo "
nie pijesz, ale nie wiem czy wiesz, że nie trzeba być "moczymordą", albo alkoholikiem żeby sobie wypić do kolacji, albo ze znajomymi w jakiś weekend. We Francji I Hiszpanii do obiadu obowiązkowa jest lampka wina, więc to narody moczymord? Też nie przepadam za alkoholem i codziennie wstaję o 6:00, ale nie mam żalu do tych co teraz sobie smacznie śpią i obudzą się skacowani.
  • Odpowiedz
@SiwyMati35: a na wschodzie piją wódkę łyżkami żeby się bardziej n-----ć. Codziennie picie lampki wina skraca życie i ci to za p---------e że obowiązkowa? To jest tzw. "Wyższa kultura picia", ale ciągle jest to picie szkodliwego płynu.

@kawior2007: osoby nie pijące są z reguły fajniejsze.
  • Odpowiedz
@awcalezenie: codzienne życie też skraca życie. Akurat całkowicie abstynenci zachowują się jakby mieli kija w dupie i widać jacy są fajniejsi patrząc z pogardą na ludzi, którzy się po prostu bawią i czasem sobie wypiją piwko, drinka, czy lampkę wina. Osoba która raz na jakiś czas sobie trochę wypije nie staje sie od razu menelem. Dopóki ktoś nie robi burd i nie zachowuje się jak zwierze to niech sobie pije,
  • Odpowiedz
@awcalezenie: Nie popieram picia do odcięcia (czasem jak ma to dać upust emocjom to ok, ale nie co weekend) i obrzydza mnie jak widzę, że ktoś dzień w dzień od rana łazi na*ebany, ale i tak przyznaję, że osoby niepijące niestety bardzo często mają kija w tyłku.
  • Odpowiedz