Wpis z mikrobloga

  • 100
@OgolnieRzeczBioracGeneralnie: Żule po wynalezieniu systemu kaucyjnego w Polsce. Przecież teraz to jest raj dla żula. 20 minut pod śmietnikiem i klient ma zapewnione wszystkie potrzeby na cały dzień. Ci bardziej pracowici (jest coś takiego?) mogą codziennie latać z Marlboraskiem i popijać Johny Walkerem.
  • Odpowiedz
@OgolnieRzeczBioracGeneralnie: Żule po wynalezieniu systemu kaucyjnego w Polsce. Przecież teraz to jest raj dla żula


@gammie: Chyba wręcz przeciwnie bo jedynie na czym żule mogły zarobić to na zbieraniu walających się małpek i półlitrowek, które oczywiście nie podlegają systemowi kaucyjnemu, a reszta jest oddawana przez Polaków śmieciarzy
  • Odpowiedz
@gammie: Aż się zastanawiam czy to nie jest bardziej opłacalne od zwykłej roboty. Przelecieć parę śmietników, wziąć jakaś pompkę aby nadmuchać butelki i mamy dniówkę w moment xD
  • Odpowiedz
reszta jest oddawana przez Polaków śmieciarzy


@Nighthuntero: sporo razy widziałem porzucone butelki, bo się komuś nie chciało użerać z pełnym automatem i brakiem obsługi.

Gdzieś krążył filmik, że ktoś zdecydował się jeździć rowerem po mieście i szukać porzuconych butelek i zwozić je do działającego automatu. Robił coś ponad 30zł/h. 240zł dniówki, 5k miesięcznie robiąc dniówki pon-pt.

Nawet zakładając, że to naciagane, to jako bezdomny zbierałbym za połowę z tego. Przynajmniej
  • Odpowiedz
Ci bardziej pracowici (jest coś takiego?


@gammie: jest u mnie jest jeden pan zulik co zawsze przed 6 z wózeczkiem przemierza miasto w poszukiwaniu śmietnikowych skarbów na sprzedaż.
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: Widzę, że nie oddawałes butelek do automatu, kolejki generują, pachnący panowie z torbami pełnymi skarbów. A jak sobie popatrzysz na pojemniki na plastik to co chwilę ktoś podchodzi i grzebie we wnętrzu. Może też być tak, że mieszkam z zaglębiu żulów.
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: śmieciarzem jest ten kto śmieci. Zbyt wiele widziałem butlek porozrzucanych po lasach, parkach czy palonych w kopciuchach. Idziesz na spacer do lasu a tam obok miejsca po ognisku porozrzucane śmieci. W takim momencie człowiek zgadza się na system kaucyjny bo jak widać inni nie dorośli do tego żeby żyć w cywilizowanym społeczeństwie i sprzątać po sobie.
  • Odpowiedz
Idziesz na spacer do lasu a tam obok miejsca po ognisku porozrzucane śmieci


@Sudo_exit: żeby tylko. Koło ogniska to choć łatwo ogarnąć, ale śmieci w lesie są wszędzie. Bez problemu wraca się dwoma workami śmieci na każdym spacerze. Kiedyś pojechałem w srogie zadupie. Dość daleko od cywilizacji i tereny nieprzyjazne spacerom. I co? Nadal kupa śmieci :| I to nie "wiatr przywiał", bo wiatr nie ogarnie szklanych butelek.
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: Ostatnio w lidlu spotkałem grupę 3 żuli. Całe wory butelek przynieśli i pokazywali że z 3 kuponów razem mają do wypłacenia ponad 100 zł. W Polsce nawet bezdomnych zagoniono do pracy
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: Mylisz się. Aktualnie żule żyją na tak zwanym easy mode przez ten system. U mnie w powiatowym (woj. śląskie) jakieś 80% mieszkańców zarabia minimalną krajową, a i tak wyciepują te kaucyjne butelki do hasioków. Kiedyś aby uzbierać na cudowny eliksir "Amarena" to żul musiał oblecieć pół miasta i jeszcze na skup przytargać 2 kg alumu, a teraz wystarczy mu krótki spacer przez jedno osiedle, potem osiedlowa Żabka, następnie Biedronka
  • Odpowiedz