Wpis z mikrobloga

Poszedłem i zasrałem biurowy kibel kadrusom i dyrekcji. Wychodząc kadrowa spytała z pogardą co tu robię mówiąc, że to nie jest toaleta dla produkcji. Powiedziałem, że jak do naszego kibla nie wezwali nikogo już trzeci miesiąc, to dla mnie jeden c--j i mogę srać u nich, najwyżej też im się zatka.

Rozkradają zakład oraz dzielą ludzi wmawiając nam, że nie ma pieniędzy, gdzie w między czasie co chwilę kupują Mercedesa albo SUV-a za pół bańki.
nawiązaniu do wpisu: https://wykop.pl/wpis/85427037/kolchozowy-kibel-dalej-nieczynny-jak-boga-kocham-z
#przegryw
@WiejskiFilozof +15
Kołchozowy kibel dalej nieczynny, jak Boga kocham, zesram się dziś w nachy w trakcie pracy. #przegryw
WiejskiFilozof - Poszedłem i zasrałem biurowy kibel kadrusom i dyrekcji. Wychodząc ka...

źródło: 1000008311

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WiejskiFilozof: Za długie przerwy w pracy macie jak miałeś czas pójść do biurowego kibla ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale swoja drogą aż mam flashbacki z Januszexu w którym pracowałem. Były dwa ekspresy do kawy. Jeden dla plebsu i drugi "dla managementu" i ileś to dziwnych akcji było jak "plebs" śmiał śmieć skorzystać z tego świętego grala. Nigdy tego nie rozumiałem.
  • Odpowiedz
@FrasierCrane: Bo ten "plebs" z produkcji czy z magazynu ma awersję do mycia rąk. Ile to razy widziałem jak magazynierzy po spuszczeniu wody natychmiast wychodzą z kibla nie myjąc rąk. Potem tymi obsranymi łapami dotyka ekspresu do kawy, dotyka czajnika, wyciąga z pudełka herbatę i tak dalej. Absolutnie obrzydliwe ()
Pracowników biurowych nigdy na czymś takim nie przyłapałem.
  • Odpowiedz
@KolegaCzlowieka: Nie. Po prostu trzeba przestrzegać zasad.

Pracownicy niszych szczebli zazwyczaj zostawiają po sobie straszny syf w toalecie. Natomiast do dyrekcji czy zarządu często przychodzą goście z zewnątrz i wstyd wpuszczać taką osobę do obsranego i zaszczanego kibla.

OP sam przyznał, że "zasrał biurowy kibel kadrusom i dyrekcji".
Sami jesteście sobie winni trole.
  • Odpowiedz
@szkutnik: albo ten brud pod paznokciami u roboli... no zrzygać sie idzie. I to nie ze pobrudzą sie tak w pracy, tylko łażą z takimi tygodniami xD
U mojej dziewczyny podobnie, osilki z magazynów podpierdzielaja mleko do kawy i zabierają je do domu.

Jak sie zachowywać nie potrafią to niestety trzeba oddzielać jak bydło.
  • Odpowiedz
@ziomgaltestowy: w ogóle czemu robol może się oddalić od hali produkcyjnej, w biurach są dyfuzory olejków eterycznych, każdy używa drogich perfum, a wejdzie taki śmierdziel, osra kibel, zostawi bakterie kałowe z niemytych rąk na klamkach i zasmrodzi pół zakładu. U mnie gdzie pracuje to mamy osobne wejście do biur i żaden robol nie zabłądzi i nie wejdzie
  • Odpowiedz
@WiejskiFilozof no I k---a prawidłowo. Jak sie ktoś choćby zająknie, że macie zakaz, to kręć Małysza do jakichś mediów albo sanepidu. Każdy zakład, który zatrudnia więcej, niż jakaś wartość, musi mieć sanitatiaty. I nie ma, że boli.
Alternatywnie okazujesz swoją dominację srając im przed wejście do biur. W wersji hardcore, smarujesz kałem klamki. Nie ma silnego na takie środki.
  • Odpowiedz
Pracowników biurowych nigdy na czymś takim nie przyłapałem.


@szkutnik: skutecznie odwracałeś wzrok ( ͡° ͜ʖ ͡°). Pracowałem w wielu miejscach i pracownicy biurowi z awersją do mycia rąk po sraniu i używania szczotki do kibla to reguła.
  • Odpowiedz
@ziomgaltestowy: Z mlekiem do kawy też była u mnie historia. W kuchni w szafce zawsze była ogólnodostępna zgrzewka mleka aż pewnego dnia cała zniknęła. Dziwnym trafem tydzień wcześniej przyjeliśmy nowego pracownika do magazynu, no ale nikt go za rękę nie złapał.
Od tego czasu jak ktoś chce pić kawę z mlekiem to musi sobie przynieść swoje mleko. "Służbowe" kupuję tylko dla dyrekcji i trzymają je u siebie w szafkach żeby
  • Odpowiedz