Wpis z mikrobloga

Do sprzedaży trafiła książka Michała Gulczyńskiego "Mężczyźni. O nierówności płci". 528 stron, ok. 35 zł.

---

Wcześniej zaczynają pracę, ale później przechodzą na emeryturę. Wcześniej kończą edukację. Wcześniej umierają. Częściej ulegają wypadkom i wykonują najcięższe, najmniej bezpieczne zawody. Pięciokrotnie częściej odbierają sobie życie. Częściej są bezdomni. Nie mówią o swoich problemach, bo boją się oskarżeń: o mizoginię, słabość albo „brak męskości”.

Żyjemy w czasie, gdy tradycyjne role płciowe tracą swoją jednoznaczność. Kobiecość i męskość przestają być z góry określonymi zestawami oczekiwań. To moment, w którym – obok dyskusji o emancypacji kobiet – warto zobaczyć również te nierówności, które dotyczą mężczyzn. Nierówności często tak oczywiste, że wydają się naturalne lub niewidzialne.

Dr Michał Gulczyński, współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn i autor głośnego raportu Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce, pokazuje społeczeństwo z innej perspektywy. Pisze o nierównościach w edukacji, dostępie do opieki zdrowotnej i wymiarze sprawiedliwości, o alienacji rodzicielskiej i stereotypach męskości utrwalanych przez media.

To książka, która nie szuka winnych, lecz zrozumienia. I odwagi, by mówić o tym, o czym dotąd milczano.

#ksiazki #dyskryminacjamezczyzn #nowosciksiazkowe
solejukowski - Do sprzedaży trafiła książka Michała Gulczyńskiego "Mężczyźni. O nieró...

źródło: 1000081140

Pobierz
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wcześniej zaczynają pracę, ale później przechodzą na emeryturę. Wcześniej kończą edukację. Wcześniej umierają. Częściej ulegają wypadkom i wykonują najcięższe, najmniej bezpieczne zawody. Pięciokrotnie częściej odbierają sobie życie. Częściej są bezdomni.


@solejukowski: k---a, żeby tak mieć (poza emeryturą) na cokolwiek wpływ xD
  • Odpowiedz
@Cadfael: Mają wpływ ale są bardzo często dojechani, poza tym kobiety się wspierają i mają kręgi znajomych. A samotny facet to zostaje bardzo często sam i to na całe życie. Stąd ci słabsi to i na swoje życie potrafią się targnąć.
  • Odpowiedz
  • 39
@Cadfael: w skali makro człowiek nie ma na nic wpływu, tylko media, kultura, politycy

Odwracając sytuację, cała prokobieca aktywność społeczna z ostatnich lat też nie miała sensu, przecież kobiety zamiast tego mogły mieć wpływ na swoje życie
  • Odpowiedz
@PurpleHaze: Tak, bo faceci nie myślą taktycznie i strategicznie tylko emocjonalnie (a winią o to samo kobiety często hehe) i przez to skaczą sobie do gardeł, rywalizują o jakieś p------y. Oczyście zdrowia rywalizacja i współzawodnictwo to jest coś pięknego i potrzebnego tylko poza „ringiem” szanujmy się. A jest tak że to potrafi być walka na wyniszczenie, zbrodnia nienawiści żeby drugiego maksymalnie dojechać.

To widać pięknie jak na dłoni na tagu
  • Odpowiedz
@RitmoXL: no a potem z obserwacjizalbo odczucia na wlasnej dupie tych akcji, rodzi sie problem.
Ze facet facetowi nie powie, ze go boli, co go boli, bo wstyd bo grupa sobie zrobi heheszki, albo ktos odkryje jego miekkie i mu d--------i.

Przeswiadczenie, ze chlopywyzywajace sie od glupich c----w i tepych mord, plus cisniecie po wszystkim jest zdrowe i takie fajne. To najgorszy stereotyp jaki sami sobie zafundowalisny.
  • Odpowiedz
  • 41
@solejukowski: #hardtoswallowpills Dyskryminacja mezczyzn to wina patriarchatu. Wysokie wymagania i ilosc nieleczonych chorob psychicznych zakończonych samobojem wynika bezpośrednio z systemu ciągłej rywalizacji o zasoby - status, pieniadze i kobiety (ktore sa traktowane przedmiotowo). Feministki maja racje.
  • Odpowiedz
Odwracając sytuację, cała prokobieca aktywność społeczna z ostatnich lat też nie miała sensu, przecież kobiety zamiast tego mogły mieć wpływ na swoje życie


@solejukowski: nic nie odwracasz, bo mężczyznom nikt niczego nie zabrania ani nie utrudnia.
  • Odpowiedz
@Cadfael:

@RitmoXL: no to trzeba szukać znajomych ¯\(ツ)/¯


No trzeba trzeba. Myślę jednak że to nie jest do końca takie proste i gdyby samo szukanie wystarczyło to nie byłoby tylu samotnych ludzi na planecie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 11
@Cadfael: cała persja społeczna na twardą męskość, która zaczyna się już w przedszkolu, to nie jest utrudnianie?

Bo według mnie właśnie to powoduje, że później w dorosłości powstają te dysproporcje wymienione w opisie. A inna sprawa to dyskryminacja prawna, czyli wiek emerytalny, służba wojskowa i alienacja ojcowska, tu już trzeba walczyć o konkretne zmiany w prawie
  • Odpowiedz
@solejukowski: Jak w pracy poszedłem po urlop bo miałem pasmo 7 tygodniowe gdzie pracowałem od poniedziałku do piątku, później cały weekend sobota niedziela od 6 rano do 22 studia i powiedziałem, że nie daje rady to usłyszałem, że jak nie daje rady co ze mnie za chłop. To było w biurze dyrektora gdzie były ze mną 3 inne chłopy, żaden się za mną nie wstawił i sam się musiałem wykłócać,
  • Odpowiedz
@PurpleHaze:

Ze facet facetowi nie powie, ze go boli, co go boli, bo wstyd bo grupa sobie zrobi heheszki, albo ktos odkryje jego miekkie i mu d--------i.


Właśnie w tym blurbie jest to dobrze napisane według mnie - mówi się że faceci nie mówią o swoich problemach, a jak zwracają uwagę na problemy jak nierówny wiek emerytalny lub służba wojskowa to dostają łatkę mizoginów którym nie zależy na polepszeniu sytuacji
  • Odpowiedz
nic nie odwracasz, bo mężczyznom nikt niczego nie zabrania ani nie utrudnia.


@Cadfael: Nie? Parytety w zarządach, akcje promocyjne w stylu "Dziewczyny na politechniki!", ale juz uczelnia nie zrobi akcji "Chłopaki na medycyne" pomimo ze system kształcenia jest bardziej dopasowany pod rozwój dziewczynek, dodatkowe punkty przy programach za sam fakt bycia kobietą. To tylko trzy proste przykłady, które "zabierają i utrudniają".
  • Odpowiedz
  • 7
@1ukasz: tu nie chodzi o to by odbierać jakieś przywileje kobietom, bo te akcje prokobiece są potrzebne i mają ten sam cel, czyli wyrównywanie dysproporcji, no ale ważne jest, żeby w drugą stronę były podobne programy, by działały na widoczne w statystykach problemy mężczyzn
  • Odpowiedz
  • 13
@PurpleHaze dosłownie tak. Z czego wynikają problemy mężczyzn? Otóż z obawy przed wyśmianiem przez innego faceta za bycie niedostatecznie męskim. Do tego dochodzi częsty brak umiejętności zawiązywania przyjaźni i rozmowy. Z kumplem na p--o, pogadać o aucie, wakacjach, pracy a i owszem. A o tym co go trapi to nigdy wy życiu
  • Odpowiedz