Wpis z mikrobloga

Mam wrażenie, że XXI wiek to upadek mocarstw. Najpierw kompromitacja rosji a teraz USA i nawet nie chodzi mi o debilizm trumpa.

Zwyczajnie śmieszne jest patrzeć na to jak ogromne problemy będzie miało USA z uzupełnieniem zapasów po ataku na Iran. Jak zaczynają podawać ile czego zużyli i ile im zajmie wyprodukowanie tego, to aż się człowiek za głowę łapie.

Wiadomo, że to nie jest gospodarka wojenna ale mimo wszystko USA jest dzisiaj w śmiesznej pozycji gdzie ich armia jest prawdziwą armią supermocarstwa ale z minimalnymi możliwościami uzupełnienia strat. To już nie jest ta sama Ameryka, która po ataku Japończyków trzepała lotniskowce szybciej niż my dzisiaj Rosomaki.

Ps. Tylko nie piszcie, że chiny tutaj są jakimś super graczem, bo ich na razie nikt nie sprawdził. Ostatnio widziałem tam jest jakaś afera, że zwolnili gościa odpowiedzialnego za jakiś myśliwiec, bo pomimo propagandy okazuje się, że zbyt mocno odstaje możliwościami w stosunku do maszyn zachodnich i że fałszowano niektóre wyniki. Produkcyjnie mają duże możliwości ale technologicznie nadal są w tyle.

#wojna #usa #geopolityka #iran
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
@FireDash: największą ftopa to zniszczenie tych radarów + przeniesienie elementów radaru z Korei południowej ( ͡° ͜ʖ ͡°) co w zasadzie sprawia że staje się bezużyteczny
  • Odpowiedz
@FireDash: też to zauważyłem - myślę, że po prostu minęły czasy, gdy podbijałeś jakiś kawałek ziemi, obalałeś rządzącego tym władykę i albo anektowałeś albo ustawiałeś swojego figuranta, a localsom było wszystko jedno, komu płacą podatki. Rośnie świadomość społeczna z jednej strony, a z drugiej stare narzędzia walki, które wymagały do produkcji dużych nakładów, są coraz efektywniej kontrowane nowymi narzędziami walki, które można kleić w garażu.
  • Odpowiedz
  • 2
nowymi narzędziami walki, które można kleić w garażu.


@Tranq:

I to jest szansa dla nas. Nie musimy mieć broni atomowej, żeby zagrozić rosji i nie musimy płacić haraczu USA w postaci kupowania ich sprzętu. Wystarczą własne fabryki dronów i nagle się okazuje, że atak na Polske nigdy nie będzie opłacalny, bo obok jest Królewiec, który łatwo dosięgnąć.
  • Odpowiedz
@FireDash: Tam ruski to prawdziwym mocarstwem nie byli nigdy. Natomiast jeśli upadek zachodu faktycznie ma miejsce to nie zaczął się w XXI wieku tylko pod koniec XX kiedy kiedy zachód bez żadnych hamulców zaczął robić interesy z chinolami na zasadzie hulaj dusza piekła nie ma. Irany srianay tak na prawd to wszystko jest wtórne wobec tego co jest clou całego problemu i co jest fundamentem, o ktróy teraz wszystko się
  • Odpowiedz
ale mimo wszystko USA jest dzisiaj w śmiesznej pozycji gdzie ich armia jest prawdziwą armią supermocarstwa ale z minimalnymi możliwościami uzupełnienia strat.


@FireDash: też mi się tak wydaje, że obie te wojny ukazały nam, że liczy się sprawna produkcja, a nie technologia. To że f-35 i patriot załatwi nam sprawę ataku i obrony okazuje się mitem. T-34 nie był w żadnym aspekcie lepszy od niemieckich czołgów, ale na każde 1000
  • Odpowiedz
  • 1
@niecodziennyszczon:

Nie jest problemem samo przeniesienie przemysłu do Azji. Problemem jest to tak są zarządzane zachodnie państwa a raczej że nie są zarzązane i wszystko leci bezwładnie do przodu dbając jedynie o zyski korporacji.

Przecież to nie problem, że chińczycy robią sobie jakieś telefony czy telewizory. Problem w tym, że takie mocarstwo jak USA nie widziało nic złego w osłabieniu swojego potencjału do produkcji statków czy materiałów potrzebnych do zaawanoswanych
  • Odpowiedz
@FireDash:
gospodarka usa w czasie 2 wojny to była właśnie gospodarka wojenna. Większość gospodarki została przestawiona na produkcje dla wojska. Lend-Lease Act - większość tego i tak przesłali aliantom i ruskim.

armie w reżimach zawsze będą gorszej jakości niż w demokracji. Z prostego powodu - promowana jest nie kompetencja tylko znajomości. W armii demokratycznej to głównie kompetencje określają kto doczłapie sie do jakiego stanowiska. W Armiach takiej Arabii większość dowódców
  • Odpowiedz
  • 0
@Sarza01:

Nie możesz przestawić w tryb wojenny czegoś czego nie ma. To właśnie różni dzisiejsze USA od USA z czasów II wojny. Oczywiście, że oni mogą sobie cały przemysł stoczniowy stworzyć znowu od zera ale jest różnica kiedy wystarczy stocznie przestawić na produkcję niszczycieli czy nawet dronów morskich a co innego jak musisz jeszcze stracić rok albo dwa na stworzenie tych stoczni. Już nie mówiąc o pracownikach, których musisz wtedy
  • Odpowiedz
@magicznyfred:

T-34 nie był w żadnym aspekcie lepszy od niemieckich czołgów


To popularny mit.

T-34 był bardzo dobrym czołgiem na początku wojny. W przeciwieństwie do niemieckich konstrukcji miał pochyły pancerz, który powodował rykoszetowanie pocisków. Miał także silnik diesla, dzięki czemu czołg nie stawał tak łatwo w płomieniach, jak benzynowe odpowiedniki. T-34 przegrywał dopiero z Panterami i Tygrysami, ale odpowiedzą na nie był usprawniony T-34-85.
  • Odpowiedz
  • 1
@czerwonykomuch:

Amerykanie mieli u siebie ten czołg i bardzo negatywnie go ocenili, pomijając warunki w jakich przebywała załoga, to jakość podzespołów w środku, filtry itd. były tragicznej jakości. Już nie mówiąc o tym jak kiepska była ta jakość w trakcie wojny, dosłownie wyjechać z fabryki, przejechać parę km na front i tam zostać zniszczonym albo się zepsuć - co naturalnie nie było głupie w ich warunkach.

A największym mitem jest
  • Odpowiedz