Aktywne Wpisy
codziennaKasia +216
To jednak zasługuje na oddzielny post i dyskusje o moich traumach xD
jestem tak stary, że:
- czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę
jestem tak stary, że:
- czytałem foldery wakacyjne z wczasami typu egipt / tunezja niczym książki przygodowe, uważając, że takie wczasy w tych bajecznych hotelach przy plaży to jest jakaś kompletna abstrakcja dostępna tylko dla jakichś bogaczy z telewizji. Teraz do takiego hotelu na tydzień to mogę polecieć za 2 dniówki, a i czasem za jedną jak się dobrze poszpera i trochę
źródło: image
Pobierz
Lolenson1888 +156
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...




Zwyczajnie śmieszne jest patrzeć na to jak ogromne problemy będzie miało USA z uzupełnieniem zapasów po ataku na Iran. Jak zaczynają podawać ile czego zużyli i ile im zajmie wyprodukowanie tego, to aż się człowiek za głowę łapie.
Wiadomo, że to nie jest gospodarka wojenna ale mimo wszystko USA jest dzisiaj w śmiesznej pozycji gdzie ich armia jest prawdziwą armią supermocarstwa ale z minimalnymi możliwościami uzupełnienia strat. To już nie jest ta sama Ameryka, która po ataku Japończyków trzepała lotniskowce szybciej niż my dzisiaj Rosomaki.
Ps. Tylko nie piszcie, że chiny tutaj są jakimś super graczem, bo ich na razie nikt nie sprawdził. Ostatnio widziałem tam jest jakaś afera, że zwolnili gościa odpowiedzialnego za jakiś myśliwiec, bo pomimo propagandy okazuje się, że zbyt mocno odstaje możliwościami w stosunku do maszyn zachodnich i że fałszowano niektóre wyniki. Produkcyjnie mają duże możliwości ale technologicznie nadal są w tyle.
#wojna #usa #geopolityka #iran
@Tranq:
I to jest szansa dla nas. Nie musimy mieć broni atomowej, żeby zagrozić rosji i nie musimy płacić haraczu USA w postaci kupowania ich sprzętu. Wystarczą własne fabryki dronów i nagle się okazuje, że atak na Polske nigdy nie będzie opłacalny, bo obok jest Królewiec, który łatwo dosięgnąć.
@FireDash: też mi się tak wydaje, że obie te wojny ukazały nam, że liczy się sprawna produkcja, a nie technologia. To że f-35 i patriot załatwi nam sprawę ataku i obrony okazuje się mitem. T-34 nie był w żadnym aspekcie lepszy od niemieckich czołgów, ale na każde 1000
Nie jest problemem samo przeniesienie przemysłu do Azji. Problemem jest to tak są zarządzane zachodnie państwa a raczej że nie są zarzązane i wszystko leci bezwładnie do przodu dbając jedynie o zyski korporacji.
Przecież to nie problem, że chińczycy robią sobie jakieś telefony czy telewizory. Problem w tym, że takie mocarstwo jak USA nie widziało nic złego w osłabieniu swojego potencjału do produkcji statków czy materiałów potrzebnych do zaawanoswanych
( ͡° ͜ʖ ͡°)
gospodarka usa w czasie 2 wojny to była właśnie gospodarka wojenna. Większość gospodarki została przestawiona na produkcje dla wojska. Lend-Lease Act - większość tego i tak przesłali aliantom i ruskim.
armie w reżimach zawsze będą gorszej jakości niż w demokracji. Z prostego powodu - promowana jest nie kompetencja tylko znajomości. W armii demokratycznej to głównie kompetencje określają kto doczłapie sie do jakiego stanowiska. W Armiach takiej Arabii większość dowódców
Nie możesz przestawić w tryb wojenny czegoś czego nie ma. To właśnie różni dzisiejsze USA od USA z czasów II wojny. Oczywiście, że oni mogą sobie cały przemysł stoczniowy stworzyć znowu od zera ale jest różnica kiedy wystarczy stocznie przestawić na produkcję niszczycieli czy nawet dronów morskich a co innego jak musisz jeszcze stracić rok albo dwa na stworzenie tych stoczni. Już nie mówiąc o pracownikach, których musisz wtedy
To popularny mit.
T-34 był bardzo dobrym czołgiem na początku wojny. W przeciwieństwie do niemieckich konstrukcji miał pochyły pancerz, który powodował rykoszetowanie pocisków. Miał także silnik diesla, dzięki czemu czołg nie stawał tak łatwo w płomieniach, jak benzynowe odpowiedniki. T-34 przegrywał dopiero z Panterami i Tygrysami, ale odpowiedzą na nie był usprawniony T-34-85.
Amerykanie mieli u siebie ten czołg i bardzo negatywnie go ocenili, pomijając warunki w jakich przebywała załoga, to jakość podzespołów w środku, filtry itd. były tragicznej jakości. Już nie mówiąc o tym jak kiepska była ta jakość w trakcie wojny, dosłownie wyjechać z fabryki, przejechać parę km na front i tam zostać zniszczonym albo się zepsuć - co naturalnie nie było głupie w ich warunkach.
A największym mitem jest
@FireDash: uff, całe szczęście że żadne nie upadło w XX wieku, ani w XIX, ani w XVIII. Panie, co to się porobiło.
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora