Wpis z mikrobloga

Yamaha XJR 1300 to był najlepszy motocykl do wszystkiego, bo był wygodny, pozycja nie była leżąca, ani wypierdziana do tyłu. Można nim było jeździć wolno i sprawiał przyjemność, a szybko do pewnej wartości aerodynamiki okrągłej przedniej lampy też się dało. Plus z każdej prędkości, na każdym biegu rwał do przodu.

Wyremontowałem taką, chodziła idealnie. Spec od gaźników specjalnie kupił color tune, bo nie mógł sobie poradzić żeby idealnie pracowała i zrobił to. Nie słyszałem równiej pracującej gaźnikowej XJR od mojej.
Rozebrałem ją na drobne, odświeżyłem każdy detal.

I sprzedałem. Strasznie żałuję
K.....a - Yamaha XJR 1300 to był najlepszy motocykl do wszystkiego, bo był wygodny, p...

źródło: IMG_6595

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Kolega_Muminka: oj tak, byczku, ten motocykl to drugi na mojej liscie aby posiadac, na pierwszym jest Hayabusa, pierwszy wypust, a na trzecim i najbardziej dostepna jest VFR800fi ;)
  • Odpowiedz
@Kolega_Muminka jeździłeś goldwingiem kiedyś? Poważnie myślę o pierwszym motocyklu i nie wiem, czy złote skrzydło nie będzie za duże (chociaż jestem postawny i mam dużo pary w obręczy barkowej). Nie stać mnie na moto z wtryskiem, więc będę musiał zaznajomić się z gaźnikiem i jego specyfiką. A chciałem coś na luźne przejażdżki, a nie dzikie harce. Do tej z foto można mieć jakieś kufry?
  • Odpowiedz
@buczubuczu: gl1800 zdaje się waży 400kg. Xjr waży jakieś 250, a nie poleciłbym go jako pierwszą maszynę. Nie dlatego, że „nie opanujesz mocy”, czy „nie będziesz umiał jechać”, tylko przy prędkościach manewrowych jak nie masz wprawy to się z nim wypierniczysz i goldwinga będziesz miał ciężko podnieść. Wpraw się na czymś lżejszym, żebyś umiał zrobić nawrotkę na stojąco, żebyś miał ogólne wyczucie dokąd wolno, a gdzie robi się niebezpiecznie przy
  • Odpowiedz