Wpis z mikrobloga

Jestem w trakcie szukania auta do 50 tyś i uj mnie strzela ,bo brakuje danych do sprawdzenia historii auta tzn. vinu, daty rejestracji czy numeru rejestracji. nie rozumiem po kiego to ukrywać skoro chce się sprzedać. Może polecicie jakieś auto najlepiej kombi ewentualnie SUV? Auto na miasto plus trasy po 100 km w tygodniu. #zalesie #pytanie #samochody
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie rozumiem po kiego to ukrywać skoro chce się sprzedać.


@Krecik_Cygan: bo wąsate bydło boi się, że wtedy nikt nie kupi ich przystanków, które usilnie reklamują jako bezwypadkowy (bo nikt nie zdech do 7 dni hehe) albo nieuszkodzony (bo pospawalim hehe)
  • Odpowiedz
. nie rozumiem po kiego to ukrywać skoro chce się sprzedać.


@Krecik_Cygan: To jest akurat bardzo proste. Niektórzy robili wałki i kradli innym vin, na przykład jakiś janusz brał vin od tego samego modelu innego auta żeby wyszło, że nie bite itp albo robia wałki na zasadzie ogłoszenie w weekend bo na przyklad wtedy komisy nie działają ktoś widzi vin zgadza się wysyła zaliczkę i kontakt się urywa
  • Odpowiedz
@Krecik_Cygan: Ja już szukam od dłuższego czasu w większym budżecie i jest tragedia. Kombinatorstwo, ukrywanie wad, wymigiwanie się niepamięcią, sprzedawanie złomu i b----l w papierach. Coraz bardziej myślę, że w Polsce jeśli kupować auto używane, to chyba tylko chrupka za kilka koła (przynajmniej nie szkoda jeśli okaże się miną).
  • Odpowiedz
  • 0
@Cztero0404: No tak, ale jak już pojedziesz oglądać auto to przecież vin jest widoczny w kilku miejscach auta. Z telefonem w ręku na momencie sobie sprawdzisz w necie, a przez to ukrywanie traci się niepotrzebnie czas swój i ich.
  • Odpowiedz