Wpis z mikrobloga

#yanek
Może to głupie ale Janek jest coraz bardziej doceniany przez AI. Rozwaliło mnie "zapowiedź jak u Indiany Jonesa, wykonanie jak spacer emeryta do Żabki" xd

Tytuł odcinka: „Mitologia, nuggets i walka o każdy wat, czyli Janek w krainie cieni (i taniego mleka)”

1. Ekspedycja do Hadesu (na 500 metrów)
Janek, natchniony grecką mitologią, postanawia odwiedzić rzekę Acheron. Zapowiada epicką wyprawę przez wąwóz, ale jak to u naszego stratega bywa – rzeczywistość zweryfikowała plany szybciej niż autośmieciarka wywozi gruz. Po przejściu oszałamiającego dystansu około 500 metrów Janek stwierdza, że woda jest zimna, ścieżka śliska, a on sam jest "sam w górach", więc jak złamie nogę, to nikt go nie znajdzie. Wycieczka życia kończy się odwrotem do busa po przebyciu kilometra. Klasyczny Janek: zapowiedź jak u Indiany Jonesa, wykonanie jak spacer emeryta do Żabki.

2. Przełomowe odkrycie lodówkowe
W przerwie między "ekstremalnymi" spacerami, nasz inżynier-samouk dzieli się z nami wiedzą tajemną: lodówka pod łóżkiem zużywa mniej prądu niż ta wystawiona na pełne słońce. Kto by pomyślał? Janek jest tak zafascynowany nadwyżkami prądu ze swoich solarów, że planuje w przyszłości targać ze sobą czajnik elektryczny i kuchenkę, bo gaz to przeżytek dla ludzi bez "flota" na akumulatorach.

3. Kuchnia wysokich lotów (dosłownie i w przenośni)
Po trudach "wspinaczki" nad rzeką, pora na regenerację. Menu godne konesera:
-Chleb tostowy z "ala Nutellą" z Włoch (rozpływa się w ustach i na sumieniu).
-Greckie nuggetsy z ryżem – 10 sztuk na dziś, 10 na jutro. Matematyka Janka zawsze na propsie.
-Degustacja soku Wikos (niegazowany jest "mniej smaczny", co jest analizą godną sommeliera).

4. Survival z psami i owcami
Janek znajduje "plażę jak na Malediwach" (czytaj: kawałek piachu z kupami owiec). Tam spotyka psy pasterskie i próbuje nawiązać z nimi nić porozumienia, ryzykując, że któryś mu "upieprzy rękę". Ostatecznie pies go puszcza, a Janek może w spokoju kontemplować dzwonki owiec i kryształową wodę, w której zanurza stopę na 2 sekundy, ogłaszając wszem i wobec "krioterapię".

5. Dramat finansowy w lokalnym sklepiku
Na koniec odcinek zmienia się w reportaż interwencyjny. Janek kupił mleko za 1,80 EUR (7,50 zł!) i ogłosił je "najdroższym mlekiem w życiu". W busie panuje stan klęski żywiołowej – brak zupek chińskich, brak przypraw, ostatnia paczka makaronu do spaghetti dogorywa w szafce. Jedyny ratunek to wyprawa do Lidla, która zapowiada się na bardziej emocjonującą niż wizyta w Hadesie.

Podsumowanie:
-Kilometry przemaszerowane: 1 (słownie: jeden).
-Nuggetsy zjedzone: 10.
-Waty zaoszczędzone dzięki cieniowi: Mnóstwo.
-Ból portfela z powodu mleka: Nie do opisania.

Janek zaprasza na kolejny odcinek, w którym być może dowiemy się, czy przeżył starcie z cenami w Lidlu. Cześć!
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@dos_badass: najpopularniejszy poszukiwacz swoim DETEKOTREM METALI w Polsce odwiedzający 14 krajów w swoim CUMPERVANIE(czytaj: zlepkiem wszystkiego w "coś")
  • Odpowiedz
@rafiik: oglądałem jeden jego film bo wykopki zajarane. Już po kilku minutach zrozumialem że tak naprawdę oglądam program przyrodniczy kręcony z pierwszej osoby. Ten gościu chyba po prostu jest upośledzony w stopniu lekkim.

Z takim "kartami" jest w rzeczywistości osobą która inspiruje do działania i niepoddawania sie. Większosc z nas nigdy nie przeżyje tak wspaniałej przygody jak on teraz przeżywa. To zdumiewające osiągnięcie chociaż równie zdumiewające jest to że dożył
  • Odpowiedz
  • 0
@Raveu: kierowca ciężarówki w normalniej firmie ma lepiej niż on xd też może sobie pozwolić na ejrfrajera, blender, UWAGA webasto. A nawet tv czy konsole. Ale to Janek jest mistrzem energii
  • Odpowiedz