Wpis z mikrobloga

@chakabala: mnie denerwują psiarze. Dzisiaj z klatki w bloku, wylazło mi babsko na chodnik ze swoim yorkiem. Oczywiście smycz rozwinięta z tym psem na ok. 3 m. Pies poleciał w krzaczki a tępa Grażyna stanęła i zadowolona, zatarasowała prawie cały chodnik a ja szedłem z reklamówką zakupów a lewą ręką miałem w temblaku i musiałem ocierać się o żywopłot przez idiotkę. I tak jest za każdym razem. Bezmózgie stworzenia posiadające
  • Odpowiedz
@chakabala: Kiedyś tez myślałem że jak masz problem tego typu to idziesz do sąsiada i go rozwiązujecie, niestety musiałem zmienić swoje przekonania.

Ogromna część (myślę że większość) mieszkańców bloków ma serdecznie gdzieś jak ich zachowanie wpływa na sąsiadów. Dobrymi stosunkami sąsiedzkimi we własnym interesie też nie są zainteresowani - po pierwsze nie do końca są w stanie pojąć że nie są panami świata i za chwile im coś może przeszkadzać
  • Odpowiedz