Wpis z mikrobloga

Wszystko czym się kiedyś interesowałem przestało mnie cieszyć, polityka i to jak partie sobie radzą kto będzie rządził, światowa polityka czyli konflikty na świecie(dawniej w obecnej sytuacji na świecie czytałbym i odświeżał co dwie sekundy tag Iran i wojna) albo piłka nożna właśnie leci mecz Lecha z Widzewem a mi się nie chce na to patrzeć, nawet meczy w lidze konferencji nie chce mi się oglądać gdzie kiedyś każde mecze pucharowe oglądane były obowiązkowo, nawet religie i czytanie Biblii rzuciłem dawno temu a kiedyś radość dawało mi wyszukiwanie wiedzy o pojedynczych wersetach i ich znaczeniu, jedynie filmy i seriale jeszcze dają radość jakąś, czy to wyczerpanie przez pracę? Czy to po prostu zmiana zainteresowań i brak nowych w to miejsce? czy to skryty żal do świata wycofanie się i zobojętnienie na wszystko? czy może po prostu depresja i jej reakcje chemiczne w mózgu zabrały mi całą radość z życia? nie wiem ale wiem że jestem już potwornie zmęczony :( #przegryw
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach