Wpis z mikrobloga

@GoddamnElectric: Ja dopiero od dwóch lat wynajmuje pokój i jest dosyć cicho. Z trzech stron mieszkanie nie ma sąsiadów, jedną ścianą sąsiaduje z windą, którą trochę słychać bo maszynownia jest powyżej(moje to ostatnie piętro z windą), jedna ściana graniczy z mieszkaniem ale nikt chyba tam nie mieszka. Powyżej mieszka ewidentnie jakiś lajtowy patus. Przez jakiś czas miał chyba jakąś konkubinę i co jakiś czas się z nią kłócił, teraz jest
  • Odpowiedz
@GoddamnElectric: Nie udało się, przy sąsiedzie chamie zazwyczaj nie da się sobie poradzić. Z bardziej kreatywnych rzeczy to mieli jakiś talerz perkusyjny i losowo w niego walili co 20-60 minut tak żebyś podskoczył u siebie w mieszkaniu. Inny robił całonocne spotkania z równie jębniętymi kolegami z zabawami jak konkurs skoków po moim suficie czy kto najgłośniej będzie naśladował różne zwierzęta.

Ale i tak najmocniej niszczą człowieka nudne rzeczy typu basy,
  • Odpowiedz