Aktywne Wpisy

beata-libra +14
#raportzpanstwasrodka Czy możecie mi odpowiedzieć co oni wszyscy mają z tym pociągiem do ogórków kiszonych? Ile razy w tygodniu jecie ogóry ??? Szczególnie latem (czy w ciepłych krajach gdzie witaminy C jest ogrom !
Jeszcze świeży ogór ok ale kiszonki ? Nawet bydło karmi się nimi głównie w porze zimowej , a ci żrą je do wszystkiego . Co jest ???
Jeszcze świeży ogór ok ale kiszonki ? Nawet bydło karmi się nimi głównie w porze zimowej , a ci żrą je do wszystkiego . Co jest ???
#igrzyskabebzonow podsumowanie tygodnia 5
Moderacja ostatnio usunela mi post wiec tym razem grzecznie
Okropnie malo udalo sie zrzucic bo tylko 39.19 kg. lacznie od startu to juz 319 kg
Dla formalności zerkamy na TOP zawodników wyzwania (ogólna masa w kg z podsumowania):
Elitarne pierwsze miejsce zajmuje: 1. @Jailer - 9.20
Moderacja ostatnio usunela mi post wiec tym razem grzecznie
Okropnie malo udalo sie zrzucic bo tylko 39.19 kg. lacznie od startu to juz 319 kg
Dla formalności zerkamy na TOP zawodników wyzwania (ogólna masa w kg z podsumowania):
Elitarne pierwsze miejsce zajmuje: 1. @Jailer - 9.20





Tytuł:
TerrorAutor:
Dan SimmonsGatunek:
horrorOcena: ★★★★★★★★★☆
ISBN:
9788377311776Tłumacz:
Janusz OchabWydawnictwo:
VesperLiczba stron:
692Kilka dni temu autor opuścił ten padół łez w wieku 77 lat, postanowiłem więc przypomnieć szanownemu zgromadzeniu pewną ciekawą jego książkę. Tym bardziej, że niedawno pojawił się wpis z oceną tej książki na poziomie 1/10. Oceną, na jaką to dzieło w żadnym stopniu nie zasługuje ヽ( ͠°෴ °)ノ
Oczywiście, to nie jest porywający thiller, gdzie akcja pędzi na złamanie karku i co chwilę z pudełka wyskakują kolejne diabełki, albo ktoś umiera. No, z tym umieraniem to może nie do końca, bo bohaterowie padają jak muchy, ale trudno się dziwić, kiedy porwali się z motyką na słońce. A właściwie z zepsutym jedzeniem na lodowe pustkowie.
No i tak to, „Terror” to powieść, która imponuje przede wszystkim rozmachem i rzetelnością historyczną. Tylko rozmach ten ma bardzo kameralny wydźwięk - razem z bohaterami siedzimy we wnętrzu mroźnego statku i okazyjnie wyściubiamy nosa za burtę. Autor opiera fabułę na prawdziwej historii - była to ekspedycja sir Johna Franklina z 1845 roku, której celem było odnalezienie Przejścia Północno-Zachodniego. W wyprawie wzięły udział dwa statki - Erebus i Terror, stąd właśnie tytuł powieści. I obok przygodowej opowieści o twardych facetach na odludziu mamy wielowarstwową opowieść o przetrwaniu, ludzkiej psychice i granicach racjonalnego poznania.
Największym atutem książki jest znakomity research historyczny. Realistycznie odtworzona codzienność marynarzy uwięzionych w lodach Arktyki, ich procedury, hierarchia, język czy detale życia na pokładzie - owszem, to może nudzić i nudzi, ale też oddaje trafnie monotonię wyprawy, która mimo śmiertelnego zagrożenia w pewnym momencie ogranicza się do siedzenia na tyłku i czekania. To wszystko jednak sprawia, że czytelnik sugestywnie odczuwa chłód i klaustrofobię tej wyprawy. Simmons, białe plamy historii uzupełniając własną inwencją, pokazuje w tym stopniowy rozpad dyscypliny i morale, co buduje napięcie równie skutecznie jak elementy grozy. Bo nie wiemy, czy na następnej stronie z lodu wyskoczy potwór, a może z ciemności wyskoczy oszalały towarzysz - efekt dla potencjalnej ofiary będzie ten sam.
I tak, potwór - mamy tu sporo realizmu magicznego, mamy eskimoski folklor, jakieś dzikie bestie, jakieś coś, ale w odniesieniu do tego, co napisałem wyżej, nie jest to element dominujący. Groza jest po prostu na każdym kroku.
Książka jest powolna, długa, wymaga cierpliwości, ale nagradza czytelnika niezwykle sugestywnym klimatem i literacką solidnością. A późniejsze szukanie w internecie materiałów na temat losów zaginionej wyprawy to miły, dodatkowy bonus. Jako ciekawostkę dodam, że wraki obu statków odnaleziono dopiero kilka lat temu - Erebus w 2011 roku i Terror w 2014.
HBO natomiast wyprodukowało znakomity serial na podstawie książki.
#bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #thiller #historia #terror #horror #horrorbookmeter
źródło: 626835-352x500
PobierzBo tak, jest gruba, ma dużo opisów, czasem jest monotonna i nudna, to wszystko prawda i jeśli ktoś sięga po książkę oczekując wartkiej akcji, to faktycznie może się rozczarować. Niemniej nie akcją ta książka stoi. W dużej mierze to studium ludzkiej psychiki wobec zderzenia z granicą możliwości i
O, nomen omen, klimacie książki niech zaświadczy to, że czytałem ją w środku upalnego lata, a pamiętam tylko chłód duszący ciało i duszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bo tak, książka oddziałuje na wyobraźnię :)
Bo mam 35% książki za sobą i póki co to akcji praktycznie 0 i nie wiem czy ciągnąć to dalej.