Wpis z mikrobloga

Zawsze miałem bekę z tego uśredniania. Osobiście siedzę bardziej w bukmacherce sportowej i dla mnie to tak, jakby obstawić mecz na wynik końcowy, a kiedy twoja drużyna zacznie przegrywać, dodatkowo wejść w nią live po wyższym kursie, żeby potem móc mówić, że średni kurs to było value xD

#gielda #bukmacherka #takaprawda
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smutny_kojot: te porównanie jest conajmniej głupie. W przypadku gdy mecz się kończy wówczas twoja pozycja jest zamknięta. W przypadku akcji jest inaczej, to tak jakby mecz trwał 20 lat. Możesz je trzymać ile chcesz, a czas na rynku jest ważniejszy niż timing.
  • Odpowiedz
  • 1
@dzony77: Kwestia skali. Mecz trwa 90 minut i twoja drużyna zawsze może złamać wynik. Pytanie, czy mając akcję spółki, która zanotowała spadek i długo nie odbija, będziesz miał psychę siedzieć miesiącami i czekać, aż zażre.
  • Odpowiedz
@smutny_kojot: porównywanie buka do giełdy to trochę odklejka, jeżeli wierzysz w spółkę ale z jakiegoś powodu (zły sentyment np.) akcje idą w dół to uśredniasz żeby więcej zarobić. W piłce jak drużyna przegrywa 0:6 i chciałbyś "uśrednić" postępujesz wbrew logice, na giełdzie jak kurs spadnie -10% to nie znaczy że firma nie ma szans wygrać, po prostu z jakichś powodów aktualnie zaufanie inwestorów jest mniejsze niż jak pierwszy raz "obstawiłeś".
  • Odpowiedz
@smutny_kojot: Według mnie twoje założenia nie pasują do siebie. Dla meczu zakładasz że stracenie gola to strata co jest jasne. Dla giełdy zakładasz że spadek kursu to jest strata, co według mnie jest błędne. Strata jest wtedy gdy firma zaczyna mniej zarabiać rok do roku przez co jest mniejsza dywidenda. Jeżeli firma zwiększa zyski, a kurs spada to często jest to znak żeby dołożyć trochę kasy bo w długim okresie
  • Odpowiedz
@smutny_kojot: Porównując spółkę do drużyny i rozciągając to na taką samą oś czasu, to tak jakby drużyna grała ten sam mecz przez ileś lat (tyle ile sie trzyma akcje danej spółki). Tylko, że drużyna się nie rozwinie po drodze, a spółka moze sie rozwinąć, generuje przepływy pieniężne non-stop (z dokładania masz np coraz wieksze dywidendy co roku), plus wpływają na nią inne składniki makroekonomiczne itp. Przy obstawianiu drużyny masz tylko
  • Odpowiedz
  • 0
porównywanie buka do giełdy to trochę odklejka


@HAMSKLOSS89: Ja p------ę nie rozśmieszaj mnie. Przykład z najbliższej rodziny, szwagier utopił 100k na Petrolinveście Ryśka Krauzego. Na tamte czasy to była naprawdę duża kasa. Siedział na forach i jak spadało, to dokupował jeszcze, bo tak radzili eskperci. Jaki był finał, wszyscy wiedzą.

W piłce jak drużyna przegrywa 0:6 i chciałbyś "uśrednić" postępujesz wbrew logice


0:6 to faktycznie koniec gry, ale co powiesz
  • Odpowiedz
  • 0
drużyna się nie rozwinie po drodze, a spółka moze sie rozwinąć


A mało to jest łamaków co weekend w ligach? Już nie mówię o czerwonej kartce, która zmienia obraz gry, ale często wystarczy zmiana taktyki w przerwie.

generuje przepływy pieniężne non-stop (z dokładania masz np coraz wieksze dywidendy co roku), plus wpływają na nią inne składniki makroekonomiczne itp. Przy obstawianiu drużyny masz tylko wynik: wygrasz, albo i nie.


Grając
  • Odpowiedz
Przykład z najbliższej rodziny, szwagier utopił 100k na Petrolinveście Ryśka Krauzego. Na tamte czasy to była naprawdę duża kasa. Siedział na forach i jak spadało, to dokupował jeszcze, bo tak radzili eskperci. Jaki był finał, wszyscy wiedzą.


@smutny_kojot: amator przegrał pieniądze na giełdzie, no niemożliwe przecież śledził forum! Tak btw że też chce ci się z nimi boksować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz