Aktywne Wpisy
Bela_Talbot +29
tygrys12345 +18
#raportzpanstwasrodka Pieczarka to jednak trochę jest upośledzona i to dosłownie. Mur z 1 cegły wolniej oddaje w nocy ciepło?.Nowa teoria fizyczno chemiczna. Mur wystarczy z dwóch cegieł i izolacja termiczna na zewnątrz pochłaniająca promienie, wtedy mamy komfort tkz mikroklimat. Ale co ja budowlaniec mogę na ten temat wiedzieć.





I te Event Stormingi. Mój ulubiony rytuał. Zbiera się 15 osób w sali, przyklejają kolorowe karteczki na ścianę i przez 6 godzin dyskutują, czy "Zamówienie" to ten sam byt co "Koszyk" czy już inny Bounded Context. Sześć. Godzin. Za każdą z tych godzin klient płaci. A efekt? Ściana wygląda jakby pies się zrzygał, zeżarł to, a potem jeszcze raz się zrzygał. Nikt nie wie, co ustalili, ale wszyscy mówią, że to był "productive session" i wrzucają zdjęcie na LinkedIna. "Great Event Storming with the team! 🧡🟧🟨 #ddd #eventstorming #collaboration". Kolega, ty przez 6 godzin kłóciłeś się o to, czy "Płatność" emituje event "PłatnośćZaakceptowana" czy "PłatnośćPrzetworzona". Sześć godzin. Hydraulik w tym czasie położyłby łazienkę.
I ta hierarchia kapłańska. Na dole masz zwykłych programistów, którzy chcą po prostu napisać CRUD-a i iść do domu. Wyżej są "DDD Evangelists" - ludzie, którzy na każdym code review piszą "to łamie zasadę Single Responsibility w kontekście domeny". Jeszcze wyżej "Domain Experts" - czyli ludzie od biznesu, którzy nie rozumieją, dlaczego prosty formularz wymaga teraz 14 mikroserwisów. A na szczycie - prelegenci konferencyjni. Ci, którzy jeżdżą po Polsce i za 2000 zł od osoby prowadzą warsztaty, na których uczą cię rysować te same prostokąty, które narysowali na poprzednich 200 warsztatach.
Bo DDD w Polsce to przede wszystkim BIZNES SZKOLENIOWY. Warsztaty z Event Stormingu - 5000 zł. Szkolenie z CQRS - 4000 zł. Konsultacje architektoniczne - 1500 zł za dzień. Książki, kursy online, certyfikaty. Cała ekonomia zbudowana wokół tego, żeby przekonać cię, że twój CRUD to w sumie nie CRUD, tylko "złożona domena biznesowa wymagająca taktycznych wzorców DDD". Bracie, to jest aplikacja do zarządzania fakturami. Fakturami. Nie wysyłasz rakiet na Marsa.
A wiesz, co jest najpiękniejsze? Że 90% projektów, w których "wdrożono DDD", kończy się tak samo. Po 6 miesiącach rysowania diagramów, refaktoryzacji i "modelowania domeny" masz:
-"overengineered" monolit udający mikroserwisy
-200 klas, z czego 180 to interfejsy, mappery i factory
-response time trzy razy gorszy niż w starym CRUDzie
- nowego programistę, który patrzy na kod i mówi "co to k*rwa jest"
Jirę pełną tasków "refaktor Bounded Contextu Płatności" zaplanowanych na "kiedyś"
A stary CRUD? Działał. Nie był ładny, nie miał Aggregate Rootów, nie emitował eventów, ale DZIAŁAŁ. Klient klikał, faktura się generowała, wszyscy byli zadowoleni. Ale to było za proste. Za mało "inżynierskie". Za mało prostokątów na tablicy.
I te rozmowy rekrutacyjne. "Czy ma Pan doświadczenie z DDD?" Jeśli powiesz "nie" - odrzucony. Jeśli powiesz "tak" - zaczyna się quiz teologiczny. "Czym się różni Entity od Value Object?" "Kiedy stosować Saga Pattern a kiedy Process Manager?" "Jak rozwiązać spójność eventualną między Bounded Contextami?" Gościu, ja chcę pisać kod za pieniądze. Nie zdawać egzaminu z katechizmu.
Bo DDD to religia. Ma swoją świętą księgę (Evans), swoich proroków (Brandolini, Vernon), swoje rytuały (Event Storming), swoje sakramenty (Bounded Context Mapping), swoich kapłanów (konsultanci za 2k dziennie) i swoich wyznawców, którzy patrzą na ciebie z politowaniem, kiedy mówisz, że może czasem wystarczy zwykły serwis z repository. Heretyk. Niewierny. Pisarz CRUDów.
A potem przychodzi AI, generuje ci cały ten "model domeny" w 30 sekund, i nagle 6 miesięcy Event Stormingów idzie do kosza. Ale przynajmniej masz ładne zdjęcia karteczek na LinkedInie.
#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat
źródło: al1yeb
PobierzTylko event driven architecture