Wpis z mikrobloga

Fallout 1-2:
- prawdziwe pustkowie
- 5 miasteczek na krzyż z chatkami ulepionymi z gówna
- pół gry zamuje ci żeby znaleźć kawałek liny
- czujesz, że faktycznie świat się skończył

Fallout 3 i dalej:
- co 50 metrów budynek z szafkami pełnymi czipsów i dżemów, co 500 metrów kolejny vault
- po "pustkowiu" biega więcej ludzi niż w całym podkarpaciu
- gdzie nie wleziesz to znajdziesz działający komputer albo jakąś inną maszynę
- ghule tańczą kankana na odrzutowym galeonie

#fallout
Tedeward - Fallout 1-2:
- prawdziwe pustkowie
- 5 miasteczek na krzyż z chatkami ulep...

źródło: ss_3f91a8940ad9f3db99e604dbbb2f36dc189395fa.1920x1080

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 103
@Tedeward: na obronę 3 i nowszych wspomnę iż Fallout 2 to była jedyna część serii w której można było mieć w pełni sprawny samochód i jeździć nim po świecie ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Tedeward: nie grałem w Fallout 3 i dalsze, ale nie wiem skąd to żałożenie, że powinno wyglądać jakby świat się skończył. Przecież wojna miedzy CHinami a USA nie polegała na tym, że każdy m2 został zbombardowany. Masa ludzi przeżyła, więc nie widze nic dziwnego że w wizji Fallout 3 może ich byc więcej niż w poprzednich częściach.
  • Odpowiedz
@Tedeward: taaa, zwłaszcza w 2 gdzie mamy:
Kryptę która odniosła sukces i kontynuuje cywilizację na starych zasadach
Ponownie uruchomioną elektrownię atomową
NRK które jest miastem i społecznością która buduje cywilizację na nowych zasadach
Stolicę hazardu z mafią
Enklawę z kosmicznymi pancerzami i pukawkami.
Tylko pewnie zrobienie miasta w F2 zajmowało trzy miesiące żeby to narysować oskryptować napisać postacie itp a w 3 pyk pyk jako tako kopiuj wklej kolejne tunele
  • Odpowiedz
@Tedeward: Mnie wk*rwia co innego, w Falloucie 3 i New Vegas masz czas akcji późniejszy niż w 1/2, a miasta wyglądają gorzej. Wiem, że to też sprawa grafiki, ale w 1 i 2 miejsca zamieszkałe wyglądają zadbanie. Przynajmniej domostwa ludzi, ba takie wnętrze NCR czy Vault City w dwójce wyglądają naprawdę dobrze. A w 3/New Vegas masz domy ludzi, którzy mieszkają tam być może od pokoleń i wszędzie wala się
  • Odpowiedz
@Tedeward: W-------ą mnie recenzenci którzy p------ą, że mapa musi być wypełniona AKTYWNOŚCIAMI. To znaczy, że ma być tego nasrane co kilka metrów. Jak pokonuję w grze (nie tylko Fallout) jakiś duży obszar, a w szczególności postapokaliptyczne pustkowie, to chcę czuć ogrom i pustkę. Na tym polega przygoda, a jak już na coś natrafię to się cieszę, że w końcu jakiś znak życia. A nie, że co 5 metrów się coś
  • Odpowiedz
Mnie wk*rwia co innego, w Falloucie 3 i New Vegas masz czas akcji późniejszy niż w 1/2, a miasta wyglądają gorzej.


@Asd15: gdzieś czytałem teorię, że pierwotnie Fallout 3 miał się toczyć zaraz po wojnie, ale doszło do zmian scenariusza wprowadzajacego frakcje z 1 i 2 więc przesunęli czas akcji

generalnie w grze jest bardzo dużo poszlak, że taki właśnie był plan

a New Vegas dziedziczy assety po 3 w
  • Odpowiedz
Na tym polega przygoda, a jak już na coś natrafię to się cieszę, że w końcu jakiś znak życia


@WaltherW: Oj tak, w tym aspekcie Fallout New Vegas jest całkiem niezły. Pamiętam jeszcze mod bodajże Project Nevada, gdzie można było poustawiać masę rzeczy - loot zmniejszony bardzo (zwłaszcza ten użyteczny jak np. ammo), ogólnie trudność mocno podkręcona. Wychodząc z bezpiecznego miejsca rzeczywiście można było wtedy poczuć ten dreszczyk niebezpieczeństwa. Akurat
  • Odpowiedz
@Tedeward: Tak samo jest z Baldur's Gate 1/2, gdzie w dwójce zdarzają się gęściej upakowane mapy gdzie fabuła tego wymaga.
Trójka natomiast (czyli DOS3) to taśmowo serwowane akty cyrkowe, by przypadkiem świeżemu graczowi nie spadł poziom dopaminy po przejściu dwudziestu metrów. Przerywane to jest tylko noclegami, gdzie każdy w promieniu 10 kilometrów ustawia się w kolejce do twojego łóżka (w BG4 kompani będą to robili wytransmutowani w golema albo innego
  • Odpowiedz