Wpis z mikrobloga

#slask #katowice #malopolska #krakow #podroze #podrozujzwykopem #wycieczka
Ostatnio byłem na przyjemnej wycieczce w Tychach. Odwiedziłem Jezioro Paprocany i pospacerowałem sobie wkoło, potem na basen (gdzie jest ciepła zewnętrzna woda), a potem zajebiste, podłe wietnamskie jedzenie. Tak sobie myślę, do Tychów mam 30-40 minut. Chciałbym sobie częściej robić takie wycieczki. Niekoniecznie do Tychów, ale w różne inne miejsca. Mieszkam pomiędzy Katowicami, a Krakowem. Ktoś ma do polecenia nieoczywiste rzeczy, gdzie można: połazić, a potem zjeść coś niedrogo, a zadowalająco? Dodatkowym plusem będzie, jeśli będą w pobliżu jakieś baseny z ciepłymi wodami (niekoniecznie termy, ale sam vibe rozumiecie). Dodatkowe plusy za wejście na multisport. Niby do gorącego potoku mam 2h, ale jakoś tam mnie szczególnie nie ciągnie. Chętnie przyjmę wszystkie polecajki. Widziałem też Termy Świętego Jakub w #olawa, ktoś coś na ten temat?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sberatel: No Doliny Kościeliskie i tym podobne to wiadomo, że zaliczone i zaliczę jeszcze raz jak będzie cieplej - lubię chodzić po stosunkowo płaskim. Po wpisywaniu w google wyskakują najbardziej oblegane trasy, a sam nie zawsze umiem znaleźć perełki, toteż pytam o radę.
  • Odpowiedz
@kontointernetowemoje: Kawałek od Tychów masz Pszczynę, Zamek wyglądający jak pałac, park, żubry, fajny rynek, na rynku drogo. Miasto dosc małe więc poszukaj azjatyckiej knajpy w rejonie ul. Dobrawy to zjesz tanio i w miarę dobrze. Jak chcesz sobie pochodzić to z parku wzdłuż rzeki Pszczynki zajdziesz aż na zaporę w Łące. Za mostem końcówka może być bardziej dzika ale do przejścia. Obok jest miejscowość Jankowice tam masz też fajną trasę
  • Odpowiedz