Aktywne Wpisy

thorgoth +740
Turysta z Polski uderzył w twarz pracownicę Parku Narodowego Torres de Paine w Chile, gdy poprosiła, aby zgasił papierosa.
W Parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i palenia papierosów ze względu na susze i duże ryzyko pożarów.
Po ataku próbował uciec, ale został ujęty przez innych zwiedzających i przekazany chilijskiej policji. Sąd skazał go w przeliczeniu na 60 tysięcy złotych grzywny i zakaz wjazdu do Chile przez 3 lata. Mężczyzna został już
W Parku obowiązuje całkowity zakaz używania ognia i palenia papierosów ze względu na susze i duże ryzyko pożarów.
Po ataku próbował uciec, ale został ujęty przez innych zwiedzających i przekazany chilijskiej policji. Sąd skazał go w przeliczeniu na 60 tysięcy złotych grzywny i zakaz wjazdu do Chile przez 3 lata. Mężczyzna został już


serniczekwiedensky +619
Jak poznawalam chlopa myslalam sobie mlody informatyk bedzie duzo zarabial jako programista a on przyznal sie ze myslal o mnie mloda prawnicza bedzie duzo zarabiala jako adwokatka. Oboje malo zarabiamy ale jestesmy razem i wlasnie leze mu na jądrach.





Jest dokładnie tyle samo dowodów na to że Iwona znała Krystka jak na to że znała Karola Nawrockiego. Nawrocki mieszkał wtedy w Gdańsku, obstawiał lokale w Sopocie, miał znajomych w półświatku
W Trójmieście i okolicach bylo zapewne kilkadziesiąt tysiecy dziewczyn jak Iwona, założenie że Krystek znal je wszystkie i wiedział gdzie wszystkie mieszkają zahacza o absurd
Znajomości w ponowoczesnym swiecie, szczególnie te na poziomie "znam adres twoich rodzicow" zostawiają slad cyfrowy
@magicznytaboret: to nie jest dowód. Zapewne ja też bywam w tych samych miejscach co dziesiątki tysięcy ludzi. Zapewne jakiś ułamek procenta z tych ludzi jest znany z działań przestępczych, chodze czasami na Legie. Nie, to nie znaczy że znam się z półświatkiem
@magicznytaboret: jak myślisz, ile
1. Nie wykluczam że faktycznie, gdzieś epizodycznie mogli się zetknąć. To, że nie wymienili się telefonami, społecznościowkami czy czymkolwiek wskazuje że jeśli tak było, to mógł być kontakt najwyżej przygodny
2. Iwona, jak się głębiej przyjrzymy, to nie był target Krystka. Była za stara, pyskata, awanturna i chodząca z grupą znajomych. Krystek szukał
@magicznytaboret: ale nie idź w takie rejony, nie warto.
Dowody w polskim prawie są jasno określoną kategorią. Moge cie zapewnić że w książce Bilskiej i Podolskiego nie ma dowodów, są spekulacje.
Poza tym jeżeli autorzy książki nie rozróżniają zeznań od rozpytania, to trudno ich prace określić mianem "naukowej".
Jeśli śledzisz sprawe to zapewne wiesz
@magicznytaboret: calkowita zgoda.
Cokolwiek się wydarzyło, z kimś znanym czy też nieznanym, miało miejsce w rejonie ulicy Czarny Dwór (obecnej Kaczyńskiego) a nie w samym parku.
Potrącenia i ukrycia zwłok nie rozpatruje jako prawdopodonej opcji, random killer po prostu czekałby na parkingu na przypadkową ofiare.
Do tego był upał, ludzie mieli pootwierane okna, zaczynali się
@magicznytaboret: uważam że jest to zbyt daleko wysnuty wniosek. Ludzie którzy ją wozili ze szkoły do domu czyli rodzice jej koleżanek to ludzie w 2010 roku mieli 40+ lat, to nie jest ten sam ani nawet podobny krąg towarzyski co towarzystwo imprezowe z Sopotu.
1. Nie ma śladu po znajomości Krystka z Iwoną, "chodzą ploty na mieście" to nie jest ślad
2. Iwona nie pasowała do profilu jego ofiar, które pomijając wiek były innym typem człowieka
3. Iwona nie miała powodu wsiadać do jego samochodu pod swoim domem
4. Dlaczego nie zabrał jej od razu z Sopotu tylko czekał na nią pod osiedlem ryzykując przypał?
5. Jak słusznie zauważyłaś, wielki gangus Krystek w cinquecento przekroczyłby
ok, tylko ja tu widze potencjalną sprzeczność. Osoba wypita, nielogiczna, w gniewie czy w emocjach chce gratyfikacji czy ujścia emocji od razu. Czy taka osoba czeka na parkingu X czasu, bez pewności że Iwona przyjdzie? To drugie to raczej wyrachowane działanie, przeciwieństwo.
Druga sprawa to sam moment spotkania Iwony ze sprawca. Czy sprawca był jeden? Czy był uzbrojony? FBI swego czasu robiło w USA testy czy jeden sprawca jest