Wpis z mikrobloga

@magicznytaboret: bzdury.
Jest dokładnie tyle samo dowodów na to że Iwona znała Krystka jak na to że znała Karola Nawrockiego. Nawrocki mieszkał wtedy w Gdańsku, obstawiał lokale w Sopocie, miał znajomych w półświatku
  • Odpowiedz
@thorgoth: bywali w tym samych klubach co zostało dowiedzione w książce, a Krystek był znany z tego, że zaczepiał wszystkie młode dziewczyny, które chociaż lekko urodą zwracały uwagę. W książce jest sporo dowodów na to, że się znali.
  • Odpowiedz
@magicznytaboret: dowodów?
W Trójmieście i okolicach bylo zapewne kilkadziesiąt tysiecy dziewczyn jak Iwona, założenie że Krystek znal je wszystkie i wiedział gdzie wszystkie mieszkają zahacza o absurd

Znajomości w ponowoczesnym swiecie, szczególnie te na poziomie "znam adres twoich rodzicow" zostawiają slad cyfrowy
  • Odpowiedz
@thorgoth: Iwona i Krystek przebywali w tych samych miejscach, w tym samym czasie, a Krystek był znany z tego, że jak jego znajomy stwierdził "zaczepiał wszystko co na drzewo nie s-------a". Jak myślisz jakie są szanse, że nie zaczepił ładnej, szczupłej blondynki? Są zerowe. Praktycznie zerowe. Są zeznania świadków, na to że się znali. Są też zeznania, że groził, że załatwi. Ja się opieram na zeznaniach. Co jest bardziej prawdopodobne,
  • Odpowiedz
Iwona i Krystek przebywali w tych samych miejscach, w tym samym czasie

@magicznytaboret: to nie jest dowód. Zapewne ja też bywam w tych samych miejscach co dziesiątki tysięcy ludzi. Zapewne jakiś ułamek procenta z tych ludzi jest znany z działań przestępczych, chodze czasami na Legie. Nie, to nie znaczy że znam się z półświatkiem

Jak myślisz jakie są szanse, że nie zaczepił ładnej, szczupłej blondynki? Są zerowe

@magicznytaboret: jak myślisz, ile
  • Odpowiedz
@magicznytaboret: oczywiście nie traktuj mojego wpisu jako atak na ciebie, po prostu mi to się nie dodaje.

1. Nie wykluczam że faktycznie, gdzieś epizodycznie mogli się zetknąć. To, że nie wymienili się telefonami, społecznościowkami czy czymkolwiek wskazuje że jeśli tak było, to mógł być kontakt najwyżej przygodny
2. Iwona, jak się głębiej przyjrzymy, to nie był target Krystka. Była za stara, pyskata, awanturna i chodząca z grupą znajomych. Krystek szukał
  • Odpowiedz
@thorgoth: Wszystko masz kawa na ławę wytłumaczone od pierwszego postu, a dowody masz w książce. Jeżeli ty wiesz lepiej niż autorzy książki jak było, bo tak sobie założyłeś to spoko. Nie ma dowodów, bo ty tak twierdzisz? Też spoko. Ludzie w końcu też wychodzą z założenia, że ziemia jest płaska i ignorują inne argumenty badaczy. Ale obrazą dla inteligencji są twoje prześmiewcze teksty ad absurdum. Rozmawiać można na argumenty, a
  • Odpowiedz
Ludzie w końcu też wychodzą z założenia, że ziemia jest płaska i ignorują inne argumenty badaczy.

@magicznytaboret: ale nie idź w takie rejony, nie warto.
Dowody w polskim prawie są jasno określoną kategorią. Moge cie zapewnić że w książce Bilskiej i Podolskiego nie ma dowodów, są spekulacje.
Poza tym jeżeli autorzy książki nie rozróżniają zeznań od rozpytania, to trudno ich prace określić mianem "naukowej".

Jeśli śledzisz sprawe to zapewne wiesz
  • Odpowiedz
@thorgoth: policjanci sprawdzali jak niosą się dźwięki w parku reagana i stwierdzili że dzwięk niesie się ma ogromnym obszarze, drugą kwestią jest ogromny ruch ludzi w tamtym czasie (widać z resztą na nagraniu, że miasto "żyje"). Iwona miała przed sobą tylko jedno przejście dla pieszych, więc szansa, że ktoś ją potrącił i zgarnął zwłoki jest dosyć niska (bezwładność ciała skutecznie by im to utrudniła). To że była pyskata, agresywna, że
  • Odpowiedz
więc szansa, że ktoś ją potrącił i zgarnął zwłoki jest dosyć niska


@magicznytaboret: calkowita zgoda.
Cokolwiek się wydarzyło, z kimś znanym czy też nieznanym, miało miejsce w rejonie ulicy Czarny Dwór (obecnej Kaczyńskiego) a nie w samym parku.
Potrącenia i ukrycia zwłok nie rozpatruje jako prawdopodonej opcji, random killer po prostu czekałby na parkingu na przypadkową ofiare.
Do tego był upał, ludzie mieli pootwierane okna, zaczynali się
  • Odpowiedz
Ludzi, którzy potencjalnie znali jej lokalizację jest sporo

@magicznytaboret: uważam że jest to zbyt daleko wysnuty wniosek. Ludzie którzy ją wozili ze szkoły do domu czyli rodzice jej koleżanek to ludzie w 2010 roku mieli 40+ lat, to nie jest ten sam ani nawet podobny krąg towarzyski co towarzystwo imprezowe z Sopotu.

Iwona wbrew niektórym opiniom nie pracowała w zawodzie wysokiego ryzyka (p---------a) i nie czuła, że powinna pilnować bezpieczeństwa swojego miejsca
  • Odpowiedz
@magicznytaboret: tam za wejsciem 63 ruch zamiera o tej porze, oczywiscie sa na promenadzie pojedyncze osoby spaceruja z psem czy jadace na rowerach, a juz w alejkach w parku reagana jest pusto raczej.
  • Odpowiedz
@magicznytaboret:
1. Nie ma śladu po znajomości Krystka z Iwoną, "chodzą ploty na mieście" to nie jest ślad
2. Iwona nie pasowała do profilu jego ofiar, które pomijając wiek były innym typem człowieka
3. Iwona nie miała powodu wsiadać do jego samochodu pod swoim domem
4. Dlaczego nie zabrał jej od razu z Sopotu tylko czekał na nią pod osiedlem ryzykując przypał?
5. Jak słusznie zauważyłaś, wielki gangus Krystek w cinquecento przekroczyłby
  • Odpowiedz
@thorgoth: "Dlaczego nie zabrał jej od razu z Sopotu tylko czekał na nią pod osiedlem ryzykując przypał?" To jest ważne, bo patrząc na tę sprawę starasz się patrzeć logicznie. A trzeba pamiętać, że sprawca mógł nie działać logicznie. Mógł się tylko dać ponieść sytuacji. Poczuł gniew, uderzył, zakopał. Może nawet był jeszcze wczorajszy mimo ewidentnego posiadania samochodu. Nie można ograniczać się wyłącznie do logicznych rozwiązań, bo w głowie tego człowieka
  • Odpowiedz
@magicznytaboret:
ok, tylko ja tu widze potencjalną sprzeczność. Osoba wypita, nielogiczna, w gniewie czy w emocjach chce gratyfikacji czy ujścia emocji od razu. Czy taka osoba czeka na parkingu X czasu, bez pewności że Iwona przyjdzie? To drugie to raczej wyrachowane działanie, przeciwieństwo.

Druga sprawa to sam moment spotkania Iwony ze sprawca. Czy sprawca był jeden? Czy był uzbrojony? FBI swego czasu robiło w USA testy czy jeden sprawca jest
  • Odpowiedz