Aktywne Wpisy

Mega_Smieszek +73
Mireczki co się dzisiaj odwaliło to ja nawet nie
Pojechałem se w jedną stronę do pana weterynarza Uberem, się pytam ziomeczka czy będzie problem, bo kotka psotka, a ten że luzik arbuzik i dostał później tipa za piątala. Co się cholera owyła po drodze to aż żal mi ziomka xD
Dostała cztery zastrzyki i termometr do d... ale o dziwo na spokojnie wszystko.
Problem
Pojechałem se w jedną stronę do pana weterynarza Uberem, się pytam ziomeczka czy będzie problem, bo kotka psotka, a ten że luzik arbuzik i dostał później tipa za piątala. Co się cholera owyła po drodze to aż żal mi ziomka xD
Dostała cztery zastrzyki i termometr do d... ale o dziwo na spokojnie wszystko.
Problem
źródło: 1000015867
Pobierz





Jest dokładnie tyle samo dowodów na to że Iwona znała Krystka jak na to że znała Karola Nawrockiego. Nawrocki mieszkał wtedy w Gdańsku, obstawiał lokale w Sopocie, miał znajomych w półświatku
W Trójmieście i okolicach bylo zapewne kilkadziesiąt tysiecy dziewczyn jak Iwona, założenie że Krystek znal je wszystkie i wiedział gdzie wszystkie mieszkają zahacza o absurd
Znajomości w ponowoczesnym swiecie, szczególnie te na poziomie "znam adres twoich rodzicow" zostawiają slad cyfrowy
@magicznytaboret: to nie jest dowód. Zapewne ja też bywam w tych samych miejscach co dziesiątki tysięcy ludzi. Zapewne jakiś ułamek procenta z tych ludzi jest znany z działań przestępczych, chodze czasami na Legie. Nie, to nie znaczy że znam się z półświatkiem
@magicznytaboret: jak myślisz, ile
1. Nie wykluczam że faktycznie, gdzieś epizodycznie mogli się zetknąć. To, że nie wymienili się telefonami, społecznościowkami czy czymkolwiek wskazuje że jeśli tak było, to mógł być kontakt najwyżej przygodny
2. Iwona, jak się głębiej przyjrzymy, to nie był target Krystka. Była za stara, pyskata, awanturna i chodząca z grupą znajomych. Krystek szukał
@magicznytaboret: ale nie idź w takie rejony, nie warto.
Dowody w polskim prawie są jasno określoną kategorią. Moge cie zapewnić że w książce Bilskiej i Podolskiego nie ma dowodów, są spekulacje.
Poza tym jeżeli autorzy książki nie rozróżniają zeznań od rozpytania, to trudno ich prace określić mianem "naukowej".
Jeśli śledzisz sprawe to zapewne wiesz
@magicznytaboret: calkowita zgoda.
Cokolwiek się wydarzyło, z kimś znanym czy też nieznanym, miało miejsce w rejonie ulicy Czarny Dwór (obecnej Kaczyńskiego) a nie w samym parku.
Potrącenia i ukrycia zwłok nie rozpatruje jako prawdopodonej opcji, random killer po prostu czekałby na parkingu na przypadkową ofiare.
Do tego był upał, ludzie mieli pootwierane okna, zaczynali się
@magicznytaboret: uważam że jest to zbyt daleko wysnuty wniosek. Ludzie którzy ją wozili ze szkoły do domu czyli rodzice jej koleżanek to ludzie w 2010 roku mieli 40+ lat, to nie jest ten sam ani nawet podobny krąg towarzyski co towarzystwo imprezowe z Sopotu.
1. Nie ma śladu po znajomości Krystka z Iwoną, "chodzą ploty na mieście" to nie jest ślad
2. Iwona nie pasowała do profilu jego ofiar, które pomijając wiek były innym typem człowieka
3. Iwona nie miała powodu wsiadać do jego samochodu pod swoim domem
4. Dlaczego nie zabrał jej od razu z Sopotu tylko czekał na nią pod osiedlem ryzykując przypał?
5. Jak słusznie zauważyłaś, wielki gangus Krystek w cinquecento przekroczyłby
ok, tylko ja tu widze potencjalną sprzeczność. Osoba wypita, nielogiczna, w gniewie czy w emocjach chce gratyfikacji czy ujścia emocji od razu. Czy taka osoba czeka na parkingu X czasu, bez pewności że Iwona przyjdzie? To drugie to raczej wyrachowane działanie, przeciwieństwo.
Druga sprawa to sam moment spotkania Iwony ze sprawca. Czy sprawca był jeden? Czy był uzbrojony? FBI swego czasu robiło w USA testy czy jeden sprawca jest