Wpis z mikrobloga

  • 11
@NiezlyJestes: to rodzice decydują czy urodzić nowego człowieka, czy to przez gumki, kalendarzyk czy aborcję jeśli niechcący zajdą w ciążę a zarodek nie ma jeszcze wykształconego systemu nerwowego żeby odczuwać i nie jest świadomy, pogódzcie się z tym, chyba że ilość zabitych plemników też będziesz liczył?
  • Odpowiedz
wow, jest dokładnie w takim stanie jak ty pod narkozą, czy wtedy przestajesz być człowiekiem?


@czerstwy_swierszcz: Jeśli w tym stanie znajdował się wcześniej i znajdzie się później niezależnie od zabiegu to takim osobom oczywiście, że pozwala się odejść, nie podtrzymuje się sztucznie przy życiu osób po śmierci mózgu. Wymyślone określenie "człowiek" nie ma tu żadnego znaczenia (tak samo jak go nie ma przy aborcji).
  • Odpowiedz
czy te abortowane dzieci to poszły do nieba czy piekła?


@JoBackManhorse: To dosyć proste - jeśli nie zostały ochrzczone to nawet nie były katolikami, a więc prosto do piekła.
Tak było zawsze, jednak z czasem Kościół pomyślał że to jednak trochę przegięcie, może kogoś zniechęcić więc wymyślił "czyściec" do którego trafiają takie niejednoznaczne przypadki.
Wtedy sprawa się znowu upraszcza - biorąc pod uwagę, że w piekle/niebie spędza się wieczność, nie
  • Odpowiedz
Czy kryterium "nie było ich winy, że znalazły się w takiej sytuacji" obowiązuje również po narodzinach, a jeśli tak to do jakiego wieku? Bo większość umierających umiera nie ze swojej winy i nie tylko dzieci.


@Elaviart: Nie ma sztywnej granicy wiekowej. O zaistnieniu grzechu mowa, gdy dane działanie wykracza wobec Prawa Bożego a jest popełnione w sposób świadomy i dobrowolny (dobrowolność, czyli brak przymusu działania, inaczej świadomość możliwości wyboru). Takie
  • Odpowiedz