Wpis z mikrobloga

Nie mam na co wydawać swoich pieniędzy.

Nie chcę nikogo urazić tym postem, nie jest to prowokacja, choć temat trochę drażliwy, także proszę nie odbierajcie go w ten sposób.

Mieszkam w Warszawie, zarabiam ok. 9-10 tys. zł/miesięcznie netto. Mam to szczęście, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat udało mi się uskładać na własne mieszkanie. Nieduże, ale własne. Na ten moment moje miesięczne wydatki prezentują się następująco:

- Czynsz: 370 zł: zaokrąglam do 400 zł
- Internet: 5 zł: teraz podskoczy do 80 zł, więc zaokrąglam do 100 zł
- Prąd: średnio 100 zł
- Woda: na podbicie 100 zł
- Telefon: 30 zł (350 zł/rok)
- Subskrypcje: jedynie Onedrive 10 zł (2,5 $); za część streamingową płaci dziewczyna, ja z telewizorem mam niewiele kontaktu
- Bilet miesięczny: jeżdżę do biura dwa razy w tygodniu, pod blokiem mam metro, nie potrzebuję samochodu: 100 zł
- Odzież: nie wiem, co miałbym kupować, co miesiąc, no, ale podbijmy nieco wydatki, fryzjera tu wliczmy 250 zł
- Chemia: podobnie, żeby podbić 100 zł
- Inne: typu żarcie dla psa, roczne ubezpieczenie mieszkania, nie wiem książka jakaś, cokolwiek, żeby podbić wydatki: 200 zł
- Jedzenie, zakupy: załóżmy 70 zł dziennie, choć to i tak chyba za dużo to 2000 zł
- Wyjście "na miasto", optymistycznie dwa razy w tygodniu (choć zazwyczaj raczej raz na dwa tygodnie) 1200 zł

Łącznie 4600 zł, nie wiem no coś jeszcze może o czym nie pomyślałem, dorzućmy jeszcze 400 zł na nieplanowane wydatki (prezent, dentysta, nie wiem, hydraulik) to będzie 5000 zł, czyli właściwie drugie tyle mi zostaje.

Nie mam dzieci, auta, kredytu, leasingu, drogiego hobby. Nie palę, nie piję kawy, więc ta na mieście za 20 zł odpada. Nigdy nie było we mnie pogoni za markami premium, Hugo Boss, Ralph Lauren, chyba nie wydałem nigdy >200 zł na ubranie, chyba, że były to jakieś skórzane buty czy kurtka. Nie zmieniam, co roku sprzętu RTV/AGD. Ostatnio kupiłem sobie I raz w życiu Iphone, najnowszy model, średnio telefon wymieniam raz na pięć lat lub rzadziej.

Ciuchy kupuje na promocji (choć czasem i za pełną kwotę) w sklepach typu Massimo Dutti, spoko marka, rzadziej jakaś Zara czy H&M, jak idę po koszulki na lato albo 10-pak skarpet.

Nie mam drogich hobby - siłownia, piłka nożna, bieganie - za to wszystko "płacę" Multisportem, więc nie wliczam już w to co zostaje mi na rękę. Czasem pójdę na padla, ściankę wspinaczkową, no, ale to ten wydatek można zaszyć w tych dodatkowych 400 zł.

Od właściwie roku, z braku pomysłu (poza podróżami) wrzucam drugą połowę mojej wypłaty w trzy/cztery rzeczy: konto oszczędnościowe (od tego ostatnio odchodzę, poduszkę finansową na teraz już jakąś mam), ETF (głównie tutaj), Bitcoin (jakieś grosze) i podróże. Jeżdżę sobie za granicę 3-5x w roku na tydzień, dwa, czasem też po Polsce.

No i tak rozkminiam - może powinienem coś kupować, a tego nie mam? Nie wiem, może coś mnie omija. No, ale z drugiej strony skoro dobrze mi się bez tego czegoś żyję to jest mi to najwidoczniej zbędne.

Przez ostatnie lata zbierałem mozolnie na mieszkanie - teraz je mam, więc nie ma na co odkładać. Pewnie zbiorę znowu jakąś sumę i za parę lat kupię nieco większe, no, ale to już nie jest taka pilna kwestia, bo dach na głową jest.

Nie wiem, napisałem ten post, przeczytałem i w zasadzie nie wiem po co, ale klikam wyśij.

#pieniadze #oszczedzanie #finanse #korposwiat #zarobki
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MarcinDerk: Wpłacaj sobie na IKZE (odliczysz to w zeznaniu podatkowym) oraz na IKE. Przy Twoich zarobkach będziesz miał bardzo ubogą emeryturę, ok 1/4 a w najgorszym przypadku 1/5 tego co zarabiasz. Jeśli dziś zajmiesz się tym tematem, to będziesz miał spokojną starość.

Jakie IKZE/IKE wybrać? Zdecyduj samodzielnie, nie piszę tego po to, aby Ci coś polecać lub narzucać. Sam podejmij decyzję w zgodzie ze swoim sumieniem.
  • Odpowiedz
@MarcinDerk: z tych droższych rzeczy to nie masz dzieci. Ale jak nie planujesz to sobie odkładaj kasę, będzie na emeryturę. Gdzie znalazłeś taką dziewczynę, która nie chce ciągle "więcej" i nie goni za rzeczami materialnymi?
  • Odpowiedz
  • 0
@Blomex: W pracy, zarabia podobnie, też nie jest nagrzana na luksusowe marki i konsumpcjonizm. Z drugiej strony ma drogie hobby, więc jej akurat kasa się szybciej rozchodzi :)
  • Odpowiedz
@MarcinDerk: Nie masz żadnego hobby na które wydajesz. Ja wydaje z synem ok 200-300 euro miesięcznie na Lego, 4 razy do roku wakacje to na to też idzie, w sezonie zimowym narty, więc cały szpej dla syna plus żony i mnie co sezon coś nowego, koszty paliwa, leasingi, kredyt na dom, kupuje się jakieś perfumy, czasami coś do domu, jakiś stolik czy coś takiego jeśli to nie jest Ikea to
  • Odpowiedz
@MarcinDerk: kolejny przykład mi teraz wpadł do głowy: ostatnio chęciliśmy wymienić pościele. No i możesz iść do ikei i kupić za 100 zł komplet a możesz sobie kupić lniana pościel za 400 euro za komplet. Chcesz mieć kilka kompletów na zmianę plus dla dzieci i wychodzi Ci kilka tysięcy na takie rzeczy. Praktycznie co miesiąc coś takiego się zdarza.
  • Odpowiedz
@MarcinDerk: jedzenie 2k, do tego czasem jakieś wino/browar 200, ciuchy 400, podatek od nieruchomości 100 , prąd 1000, szambo 100, księgowość 270, samochód 1800. żarcie dla kotów 500. żwirek pewnie 150.
nie liczę zusu, bo to związane z działalnością.
z tym że to nie są wszystkie miesięczne wydatki. jednorazowe wydatki: ubezpieczenie 1 samochodu 5k, drugiego 1k. ubezpieczenie domu 2k.
jest dużo wydatków, które ciężko uwzględnić co miesiąc. cały czas do
  • Odpowiedz
zainwestuj w lepsze żarcie dla psa


@Suseuropejski:

możesz iść do ikei i kupić za 100 zł komplet a możesz sobie kupić lniana pościel za 400 euro za komplet. Chcesz mieć kilka kompletów na zmianę plus dla dzieci i wychodzi Ci kilka tysięcy na takie
  • Odpowiedz
jak g---o wiesz o żywieniu i dobrostanie zwierząt to proszę się o tym nie wypowiadaj


@Suseuropejski: jak g---o wiesz o czyichś finansach i planach na życie to proszę się o tym nie wypowiadaj

Co do barf - nie dla każdego zwierzaka to jest dobra dieta, przyda się to najpierw uzgodnić z weterynarzem
  • Odpowiedz