Wpis z mikrobloga

Zawsze musi się restartnąć w biosie, trzeba wyłączyć/włączyć a potem już jest z górki


@LubieSzaszylkiZLublina: u mnie 3 podejscia zawisał na diodzie "RAM error" i nic nie szedł dalej. Już się zaczynałem pocić, wyciągnąłem jedną kość, włączył się, wyłączyłem, dołożyłem z powrotem, też się włączył i działa do dziś
  • Odpowiedz
@Sonny86 ja składałem w zeszłym roku w styczniu. Moja płyta była ostatnią w sklepie. Kiedy miałem wkładać procesor, zobaczyłem pogięte piny. Dwa, może trzy. Zacząłem się zastanawiać czy to ja nieostrożnie zdjąłem zaślepkę albo przypadkiem dotknąłem pinów czy może płyta była po zwrocie. Było już po 21, stwierdziłem, że p------ę, raz się żyje. Zamontowałem procesor i resztę części. Podłączyłem do prądu, wcisnalemy przycisk power i nic. Po sekundzie może dwóch ruszyły
  • Odpowiedz
@Sonny86: Składałem w lipcu. Przy pierwszym odpaleniu słyszę jakiś dziwny bzyk. Szybko wyłączyłem, poprawiłem wtyczkę do przedłużacza, włączam, nic. Przekładam wtyczkę bezpośrednio do gniazdka, włączam, odpala się. Okazało się, że spalił się przedłużacz, bo już nic na nim więcej nie działało. Komputer działa pięknie przez wszystkie miesiące do dziś.
  • Odpowiedz
@umowiony_znak_sygnal: sądząc po plusach dużo osób przez to przechodziło dokładnie z ramem, w tym ja :d kość była za lekko dociśnięta bo przy docisku tak się płyta główna wyginała że bałem się że się złamie ;d
  • Odpowiedz
kość była za lekko dociśnięta bo przy docisku tak się płyta główna wyginała że bałem się że się złamie


@Cender: niewykluczone, chociaż wtedy byłem raczej pewny, że siedzi dobrze. Bardziej obstawiałem jakiś problem z trenowaniem ramu przy pierwszym uruchomieniu, szczególnie, że kupiłem trochę szybsze, niż ustawa przewiduje. Fartem ruszyło na jednej kości, potem przyjął drugą, no a dalej to już wiadomo, ustawianie biosu, system, stery i w sumie zapomniałem o
  • Odpowiedz