Wpis z mikrobloga

@memory: To, że ktoś jest znany z pieprzenia głupot nie dyskredytuje automatycznie każdej powiedzianej przez niego rzeczy. Co najwyżej powinno sprawić, że traktuje się jej bardziej krytycznie i bada skrupulatniej niż inne, ale nie można ich automatycznie wykluczać ze względu na to kto je powiedział. Jakby powiedział, że ziemia jest okrągła, to odrzuciłbyś to jako bzdurę tylko dlatego że informacja wyszła z jego ust?
  • Odpowiedz
ale nie można ich automatycznie wykluczać


@jonasz787: Można bo jak ktoś sobie zrobił źródło zarobków z otumaniania debilów to ja tak samo mogę go mieć w dupie bo SAM SOBIE NA TO ZAPRACOWAŁ. Szkoda mi czasu na dochodzenie czy "tym razem ten szur" powiedział prawdę bo w 99/100 razy to będzie co najmniej manipulacja i strata mojego czasu. A według samego Atora to przecież oczywiste, że jak ktoś kto mówi
  • Odpowiedz
@jonasz787: Jak ma się opinie szura paplajacego ozorem codzienne na inny temat, oraz mając miniaturki jak jakis brukowiec typu Super Express czy Fakt to automatycznie cokolwiek co mówi leci pod sporą wątpliwość nue wliczając oczywistych faktów.
  • Odpowiedz
To, że ktoś jest znany z pieprzenia głupot nie dyskredytuje automatycznie każdej powiedzianej przez niego rzeczy.


@jonasz787: jak najbardziej, dyskredytuje. Znasz bajkę o pastuszku i wilku? Żaden zdrowo myślący człowiek nie będzie się bawił w factcheking newsów od atora tylko spuści je z automatu w kiblu.
  • Odpowiedz
@GodEmperorWasRight: @Desire22: Spora wątpliwość jest jak najbardziej uzasadniona, jednak nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokaże właściwą godzinę :D Nie bronię typa, ponieważ nie oglądałem nigdy żadnego jego filmu, ale często dyskredytujemy informację jedynie na podstawie źródła, co jest właściwie odwrotnością sytuacji w której ludzie uznają informację/opinię za prawdziwą tylko dlatego, że wyszła z ust jakiegoś autorytetu (błąd logiczny).
Sam oczywiście też tak robię, i gdybym usłyszał
  • Odpowiedz