Wpis z mikrobloga

@ZionOfel byłem teraz w weekend i akurat były walentynki, kolejki do niemalże każdej restauracji po 20 osób. Nie chciało mi się stać w kolejce i postanowiliśmy zmienić lokalizację na mniej uczęszczaną- Uber za 2,5 km kosztował 70 zł :-) Oczywscie nie skorzystałem
  • Odpowiedz
@ZionOfel: ja dwa lata temu tam byłem, tylko wycieczka wyglądała trochę inaczej, wynajęliśmy domek kilka kilometrów od Zakopanego z planem chodzenia po górach, a do samego miasta jechaliśmy tylko w konkretnych celach, głównie żeby sobie odwiedzić muzea.
No i ujawnił się obraz straszny, przed wojną było to miejsce spotkań inteligencji, bohemy artystycznej, odkrywców, miejsce rozwoju sztuki i kultury.
Potem coś się spieprzyło i zaczęła dominować tandeta.
Może ten odpływ turystów
  • Odpowiedz
@TheRealMikz: jaki odpływ turystów, turystów jest masa. A artyści i śmietanka 100 lat temu odwiedzali Zakopane, bo nikogo innego nie było stać na turystykę. Oby to nie wróciło i żeby każdy mógł sobie pozwolić na wakacje.
  • Odpowiedz
@PiszeCzasen: ale ja nie chcę żeby ludzi nie było stać na wakacje, nigdzie tego nie powiedziałem, przeciwnie, liczę na następujące rzeczy:
1. Że Polaków będzie częściej stać na zagraniczne wakacje i że zorientują się, że to jest osiągalny i atrakcyjny kierunek, dzięki czemu zmniejszy to trochę ilość ludzi ciągnących do Zakopanego
2. Że inne góry oraz inne miejscowości będą odwiedzane częściej niż dotychczas, czyli że to Zakopane w końcu się
  • Odpowiedz
@ZionOfel: Gdyby polegać tylko i wyłącznie na corocznych doniesieniach medialnych to tam co roku jest pusto oraz co roku dokładają do interesu nie ważne czy jest normalnie czy jest covid czy ludzie wykorzystują u nich bon turystyczny czy nie czy przejeżdżają ludzie z zagranicy do nich czy cała polska w ferie, wakacje, na majówkę.
  • Odpowiedz