Wpis z mikrobloga

@sprynek: Brauniarze i Konfiarze są za zniesieniem pensji minimalnej. uwazaja, że jak ktos chce pracować za niższą kwotę to powinna byc taka mozliwosc, niech wolny rynek reguluje minimalne wynagrodzenie xD
  • Odpowiedz
@sprynek: 5k na rękę na polskim zadupiu to całkiem spora stawka.
Jako akcjonariusz Dino mam nadzieję, że da się to zastąpić immigrantami za niższe pieniądze, co wpłynie pozytywnie na rozwój spółki.
  • Odpowiedz
@sprynek: średnio 9,5 godziny roboty dziennie. To jest robota dla ludzi bez z wykształcenia albo z c---------------------m, co ty byś chcial? XD to jest doslownie 4200 na rękę za robotę 5dni po 8h niektorzy w kolchozie po tyle mają gdzie trzeba mieć umiejętności
  • Odpowiedz
@CebulowyKrul: uu mamy grubasa na tagu XDD

zajebiście to świadczy o ich umiejętnościach skoro sprzedawca w sklepie więcej zarabia, horda białych kołnierzyków na minimalnej outsourcujaca zachód myśli że praca w sklepie jest czymś gorszym a siedzą i klepia powtarzalne g---o w kąkuter, piękne
  • Odpowiedz
  • 660
@CebulowyKrul: powiem tak, nie poszedłbym do biedronki czy dino na zwykły etat nawet za 10k na rękę, według mnie to jest mega wyniszczająca praca i bardzo ciężka, a zarazem bardziej potrzebna dla społeczeństwa niż połowa korporacji, mam dla tych pracowników mega szacunek. Poza tym jak wiemy z ostatnich tygodni, Dino to jest januszex na maksa.

A komentarz ze zdjęcia typu - ciesz się że masz wypłatę - to totalne xD
  • Odpowiedz
@sprynek: k---a ale to że ty byś nie poszedł nie oznacza że inni nie pójdą do c---a pana, to jest prosta praca i nigdy nie będzie bardzo dobrze płatna - problem dino to naruszanie przepisów głównie bhp - a nie że nagle kasjerka ma zarabiać 10 na rękę.
  • Odpowiedz
@sprynek: A dla mnie to spoko opcja dla kobiety - pracujesz w miejscu gdzie robi zakupy 90% ludzi w promieniu najbliższych kilku km. Nie ma lepszego miejsca, żeby wypromować siebie jako potencjalną kandydatkę na żonę. Parę miesięcy na kasie i już masz kilkunastu orbiterów, z których możesz wybrać potencjalne źródło utrzymania co końca życia.

Jeśli na bok odłożysz kwestie biznesowe to wiele kobiet może chcieć tam pracować. Wystarczy spojrzeć dalej
  • Odpowiedz
  • 35
@nairoht: czyli rozumiem że dostaje 5k na rękę i jeśli jej się nie zgadza wypłata z przerobionymi godzinami to ma siedzieć cicho i nie zadawać pytań? Rozumiem, że na L4 też nie może iść, a urlop jej będzie wyznaczał jakiś manager, bo łaskawie dostała tam pracę i jej się nic nie należy? Zero poszanowania, godności - wszystko wliczone w wypłatę astronomicznych 5k. Super
  • Odpowiedz
nie poszedłbym do biedronki czy dino na zwykły etat nawet za 10k na rękę, według mnie to jest mega wyniszczająca praca i bardzo ciężka


@sprynek: już bez przesady co jest ciężkiego do wykładania towaru? Odpowiadania na pytania klientów?
Kasowanie na Kasie?
Wyrzucaniu pustych kartonów do prasy hydraulicznej?
Posprzątaniu
  • Odpowiedz
@sprynek: oczywiście że nie, natomiast nie oczekuj że nagle w handlu czy na niskich stanowiskach ktoś będzie płacił dużo większe pieniądze - wypłata ma być według umowy + przepisów KP a to że jest jaka jest to nie twierdźmy że każdy powinien zarabiać 10/15/35 wpisz dowolną liczbę.
  • Odpowiedz
@nicspecjalnego: ludzie nie wiedzą co to równoważny system pracy i rozliczenie dłuższe niż miesięczne, jak im wspomnisz o kwartalnym a olaboga rocznym to cie uznają za głupka i będą twierdzić że do pipu trzeba xD
  • Odpowiedz
  • 16
@adamsowaanon: chodzę regularnie do Dino i Biedronek i zwyczajnie obserwuję.

Dino - zauważalnie mniej klientów, ale tam cały sklep ogarniaja praktycznie dwie osoby, z czego jedna na mięsnym, a druga lata od wykładania towaru do kasy. W godzinach szczytu około 15 jest rzeźnia.

Biedronka - tutaj to już jest masakra, bo dochodzą te kasy samoobsługowe, nawet jak siedzisz na kasie, to co chwilę musisz wstawać żeby odblokować jakąś samoobsługową, klienci
  • Odpowiedz
@sprynek: no w UK na sklepie podobnym do biedry jest 5-6 osób,
I menedżerka przychodzi i zagaduje, pracownice flirtują, jest luzik,
Tzn nie siedzą ale coś robią i jednocześnie rozmawiają, u
  • Odpowiedz
@sprynek: robota ciężka to raz, na trzy zmiany to dwa. Dodatkowo użeranie się z klientami. Mam znajomą, która robi w biedrze i do tego dochodzi jeszcze słaba atmosfera wśród pracowników, jakieś plotki, itd. W sumie nic dziwnego skoro tam pracują w większości grażynki w wieku 40-50 lat bez wykształcenia.
  • Odpowiedz