Aktywne Wpisy

PanMlecz +76

ZygmuntJedyny +16
Jako że niedziela to przypominam, że rosół TYLKO z ziemniakami. #gotujzwykopem #beskidy
źródło: 1000020277
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link

źródło: 1000020277
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
@JanOski: jakim atrakcyjnym, mówię o zwykłych muminach właśnie
Mnie to się odechciewa pisania po 1 dniu z każdą dziewczyną poznaną na tych appkach pieprzonych xD A jeszcze najgorsze są takie, które cały dzień siedzą na telefonie i się denerwują jak się nie odpisze
@Pralko-suszarka: praca zbliża ludzi, dlatego wcale mnie to nie dziwi. Moja koleżanka z pracy prawie miała romans ze swoim teamleaderem, nawet mi pokazała kiedyś screeny jak z nim pisała, i moim zdaniem to był sexting tylko bez nudesów xd
Najlepsze, że zarówno ona miała wtedy chłopaka, a
@TiREX: nope. Nigdy żadnego ziomka nie poznałem który by mnie jakoś pośrednio „pomógł” czy miał na mnie inny pozytywny wpływ. Ja na ludzi zawsze byłem otwarty jak i ogólnie na nowe kontakty, nie tylko na kobiety.
Ludzie "zrespieni w pracy" zazwyczaj najpierw żartują, łapią luz i flow. Ty na żart reagujesz spięciem pośladów i teatralnym "zachowaj dla siebie".
Ciebie nie blokuje żaden Matrix, tylko to, że masz vibe urzędnika KAS podczas kontroli. Laskiwy wyczuwają ten brak luzu na kilometr i dlatego nic się nie "respi" (XD). Zluzuj gumę, nie
@Pralko-suszarka: trochę racji masz, ale nie znasz całego podłoża, nie wiem w jak dużym mieście mieszkasz, ale czasem ludzie się znają chociażby z widzenia, ja w swoim mieście rodzinnym w liceum miałem łatwiej z Poznaniem lasek bo ja je kojarzyłem i one mnie, choć nie robiłem jakiś nadzwyczajnych rzeczy
Druga sprawa
@razdwatrzy55: nie jest to możliwe w moim przypadku.
Wiem ale nigdy nie byłem nawet świadkiem by jakiś typ związał się z jakąś laską którą znam, jedynie słyszałem o takich rzeczach. Tak czy inaczej, jedyne laski jakie poznawałem w pracy były już zajęte, więc nie miałem jak znaleźć jakiegoś punktu zaczepienia