Wpis z mikrobloga

Opowieści z meekhańskiego pogranicza miały potencjał, żeby zaistnieć w świecie jako taki pochodzący z Polski i mniej skomplikowany odpowiednik Malazańskiej Księgi Poległych, ale ten 6 tom według mnie to wszystko zabił.
Już lepiej jakby Wegner "odwalił Martina" i nic nie wydał, bo ta książka to jest takie rozczarowanie w porównaniu do poprzednich.

#ksiazki #czytajzwykopem #fantasy #meekhan
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Dragnipurake: czekałem na to jak na gwiazdkę. Te książki autentycznie wyciskał ze mnie łzy czasami. Zakończę na 5. Nie chce psuć sobie wspomnień. To samo było z Inkwzytorem. Bezczelny cashgrab w ostatnim tomie.
  • Odpowiedz
@Dragnipurake: widzę że nie tylko ja mam takie odczucia. rozumiem, że każdy potrzebuje hasju, ale na litość, panie Robercie, co to kurła było :( a inkwizytor to już od dawna służy napychania grubasa Piekary... "Rzeźnika" czy "Czarnej śmierci" nie przewiduję w ciągu kolejnej dekady ;(
  • Odpowiedz