Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 102
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 201
@RzutKamieniem: Czy Ty próbujesz powiedzieć, że nie było przyjaźni między Trumpem a Epsteinem?
Tutaj nie ma znaczenia, czy mówimy o ostatnich rzutach akt, czy o wcześniejszych dokumentach. Fakt jest jeden: człowiek, który miał tak bliskie relacje z Jeffreyem Epsteinem, nie powinien w ogóle pełnić najwyższych funkcji w państwie.

Dlatego polecam przestać się konstruktywnie wypowiadać na temat tych plików, jak nawet nie chciało się wam ich przeczytać i tworzycie sobie historie
  • Odpowiedz
@DrGreen_2: w jednej rzeczy się mylisz, Trump nie był przyjacielem Epsteina. Z samych mejli wynika jak negatywne zdanie o Trumpie miał Epstein. To był po prostu dobry goj nad którym trzymał pieczę
  • Odpowiedz
@DrGreen_2: Taka prawda. Choć dodam, że głównym kłopotem premiera Starmera jest to, że wychodzą na jaw dowody na to, że wiedział o bliskich związkach Mandelsona z Epstainem w momencie mianowania go ambasadorem w US a mimo to zrobił to.
Ten Mandelson to ogólnie śliski typ, ma już dwukrotnie doświadczenie w wylatywaniu z rządu.
  • Odpowiedz
@DrGreen_2: w UK każda afera szybko się rozdmuchuje, bo tacy są ludzie i serwisy plotkarskie. W USA po prostu temat musi przekroczyć pewną masę krytyczną żeby wybuchnął z potrójną siłą więc dajmy jeszcze chwilę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Osobiście uważam, że Trump a bardziej Republikanie są w dużej dupie
  • Odpowiedz
  • 2
@Sledzik8: @chemik_kieszyk Być może właśnie dlatego chciał go tam wstawić jako ambasadora - bo dzięki bliskiej znajomości z Epsteinem ten chłop czułby się jak ryba w wodzie wśród ludzi z tej samej kliki, latwiej dodgadac moglby sie z Trumpem. To moje tłumaczenie decyzji Starmera, ktora niestety okazala sie strzalem w kolano!
  • Odpowiedz
  • 6
@Gaboleusz:Tam prasa i TV są jeszcze mocniejsze niż w UK, a znajomość Trumpa z Epsteinem była znana już przed wyborami na drugą kadencję. I co? Nic to nie zmieniło - bez problemu został znowu prezydentem.

Wiesz, w USA część jego wyborców twierdzi wręcz, że on jest mesjaszem, który rozmawia z Bogiem. Amerykanie to jednak trochę inny wymiar ludzi.
  • Odpowiedz
@DrGreen_2: demokracje na świecie zaczęły zjadać własny ogon. Skoro w tym systemie występuje pośrednia władza ludu a lud to głównie idioci…

Różnica między dawną demokracją a dzisiejszą jest tylko jedna: kiedyś idiota siedział cicho uciszany przez mądrzejszych, a dzisiaj znajduje drugiego, trzeciego i dziesiątego idiotę za pośrednictwem sieci i utwierdzają się razem w swoim idiotyzmie.
  • Odpowiedz
@DrGreen_2: Jeżeli partia republikańska i Trump przetrwają tą aferę, to już nic ich nie ruszy. Najwyraźniej ich wyborcy mają to totalnie w dupie. Co źle rokuje USA na przyszłość. Pewnie majstrowanie przy przyszłych wyborach, wyznawcy MAGA też będą mieli to gdzieś.
  • Odpowiedz
Czy Ty próbujesz powiedzieć, że nie było przyjaźni między Trumpem a Epsteinem?


@DrGreen_2: @RzutKamieniem nic takiego nie napisał. Napisał, żeby liczby wyszukiwań nie brać jako czynnik oskarżający. Mendelson, który właśnie wyleciał (m. in. za ujawnianie tajnych informacji) był wymieniony rzadziej, ale były tam dowody na jego działanie.
Jakie dowody w tych dokumentach są, które by stawiały Trumpa w świetle uczestnika? Znali się? No kurde, Epstein znał setki różnych ludzi. Czy
  • Odpowiedz
@DrGreen_2: w amerykańskim porządku prawnym chyba nie da sie obalić prezydenta. Prawo czegoś takiego nie przewiduje, w stanach chyba nawet śledztwa przeciwko prezydentowi nie możesz prowadzić.
  • Odpowiedz